#przegryw
Zawsze zdumiewa mnie u normictwa deprecjonowanie naturalnych predyspozycji, inteligencji czy zdolności. Dostrzegam tutaj niechęć i wyparcie, ogromną trudność z akceptacją faktu że pewne rzeczy są wrodzone i zawsze jest jakiś sufit którego nie da się przebić. Jest to mocno niewygodne dla normickiego umysłu bowiem stoi w sprzeczności z klasycznym podejściem "sky is the limit, "każdy może wszystko". Taki dysonans powoduje dyskomfort co zawsze skutkuje obwinianiem kogoś o to że się
Zawsze zdumiewa mnie u normictwa deprecjonowanie naturalnych predyspozycji, inteligencji czy zdolności. Dostrzegam tutaj niechęć i wyparcie, ogromną trudność z akceptacją faktu że pewne rzeczy są wrodzone i zawsze jest jakiś sufit którego nie da się przebić. Jest to mocno niewygodne dla normickiego umysłu bowiem stoi w sprzeczności z klasycznym podejściem "sky is the limit, "każdy może wszystko". Taki dysonans powoduje dyskomfort co zawsze skutkuje obwinianiem kogoś o to że się













kogo byście tutaj dodali lub kogo wyrzucili?
źródło: Screenshot_203
Pobierz