Już za moment zaczynam studia i nie mam pojęcia skąd wziął się stereotyp biednego studenta. Studiować będę w Krakowie (Sam jestem z Turka - taka miejscowość jakby ktoś nie wiedział), kierunek związany z finansami, bo zawsze byłem łepski jeśli o to chodzi. Mam załatwioną prace, co prawda za 2,8k do łapy, ale mimo to jestem w stanie jako tako żyć, co prawda muszę się zrzec wielu dogodności, ale tak ludzie narzekają, a
Nie żebym się czepiał, ale trudno być biednym studentem skoro koszty studiów i pokoju opłacają Ci rodzice, więc cała wypłata może iść na to co chcesz, dolicz 1500 za pokój + czesne i jesteś biedny student. Btw. co to za pokój, że 1500 zł?
Generalnie Mirku życzę Ci byś z tego mądrze korzystał, bo jak wpadniesz na studia to zobaczysz, że nie wszędzie jest tak różowo. Jak starzy Cię zasponsorują
Mirki i Mirabelki, czy polecacie jakieś ciekawe książki dotyczące rozwoju osobistego? Szczerze mówiąc zawsze od tego bardzo stroniłem i uważałem, że to głodne kawałki i banały ubrane w różne formy. Ostatnio jednak coraz bardziej zastanawiam się nad tym, że moje pesymistyczne nastawienie i przekonania blokują mnie w działaniu. Chciałbym znaleźć jakieś fajne materiały na początek, które faktycznie niosą za sobą jakąś sensowną wartość
Kto mówi, że ma wygrywać. Chociaż ma jakąś jakość piłkarską, jeden z najlepiej odbierających w lidze, jedenastka sezonu. Faktycznie, po co ma jechać, wstawmy Kozłowskiego na pewno się przyda.
No tylko, że Krycha gra w 3 drużynie ligi, Szymański w 7. Druga sprawa to kwestia ustawienia, Krycha gra zupełnie na innej pozycji w Lokomotiwie. Zresztą, to i tak nie ma sensu, tu nawet Ronaldo nic by nie pomógł.
Cóż to za portal? ( ͡º ͜ʖ͡º)