Złożyłem w jednostce ZUS wniosek o przyznanie mi renty socjalnej. Obslugiwała mnie jakaś oschła julka świeżo po gównostudiach z pracy socjalnej. Zniechęcała żebym przynosił świstek od byłej kierowniczki potwierdzający że było źle, jakby nie chciała żeby mi się udało. Musze tam jeszcze donieść OL-9 czyli zaświadczenie o aktualnym stanie zdrowia, dokumentację z leczenia szpitalnego i diagnozę już zaniosłem. No i dodatkowo umówiłem się z psychiatrą młodzieżową która mnie leczyła, że odbiorę od
hfgjfg






