już ponad 40 godzin w tej grze i cały czas świetnie się bawię, zresztą podobnie było z Falloutem 4 fajny feeling strzelania, który sprawia, że chce się więcej i więcej fabularnie nie jest źle, po prostu typowy poziom Bethsedy, czyli not bad, not good kilka misji pobocznych serio zrobiło robotę, szkoda braku jakiegoś łazika do zwiedzania planet, bo trochę się człowiek w-----a, ale jest ok, bo zwiedzać nie trzeba
Czy polska reprezentacja jest aktualnie skrojona personalnie pod granie 3-4-2-1, które w Rakowie stworzył Papszun?
Otóż tak. Mamy klasowego, pół-lewego obrońcę, który świetnie sprawdza się jako pierwszy rozgrywający. Na lewym wahadle występować może Jakub Kamiński, czyli gracz wielowymiarowy i potrafiący robić zamieszanie jako odwrócone wahadło, bo dobrze odnajduje się w małej grze i dryblingu, czego nie wykorzystywał Santos. W środku ułożenie typowego, nastawionego na obronę przecinaka (w tej roli Slisz), a obok niego
A tak mogłoby się to prezentować w fazie ataku: dwaj najważniejsi gracze już na etapie rozegrania mieliby całe multum opcji, a nie szukanie podania do boku i wrzucania piłki na pałę w szesnastkę. Dodatkowo Papuczyn ma asa w rękawie w postaci stałych fragmentów, a to może uratować nie jeden trudny mecz.
A Lewandowski, Milik, Piątek, Linetty, Bereszyński, Kędziora, Krychowiak, Bednarek, Grosicki, Szczęsny i reszta tej kapeli może już szykować się na pożegnanie.
@rooger: kapitan Heerenven, lewonożny(!) obrońca, który świetnie czuje się z piłką przy nodze, a w defensywie jest często nieoceniony, bo potrafi zarządzać całą linią.
Bardzo uniwersalny 22-latek, który ugruntował swoją pozycję w 2 Bundeslidze, a jako rezerwowy obskakuje kilka pozycji, więc jest niesamowicie cennym dodatkiem do każdego składu.
Bardzo pracowity, dynamiczny drybler, który w razie potrzeby obskoczy wahadła i zawsze może zaskoczyć. Chłopak ma swoje problemy na starcie w Brugge,
@rooger: lepiej mieć w składzie kapitana holenderskiego przeciętniaka, który mógłby być w innym miejscu, ale połamał się w złym momencie, niż wiecznie spóźnionego Betoniarka. Nie mówię o nim w kontekście wielkiego nazwiska, ale naprawdę bardzo użytecznego gracza, bo lewonożni stoperzy są na wagę złota.
Skóraś i Cash obaj byli fatalni, ale zrzucam to na zwyczajny brak odgórnego planu i jazdę bez mapy w wykonaniu Santosa. Przez oba mecze nie byliśmy
@rooger: regularnie oglądałem Bochniewicza, gdy grał w Zabrzu i był tam niekwestionowanym liderem. To jemu karierę zawdzięcza min. Przemek Wiśniewski, bo to Bochen go ogarnął i Wiśnia przestał się kompromitować. Kiedy dostał szansę w kadrze, 3 lata temu, sprawdził się nawet bardzo dobrze i widać było różnicę, ale później sprawy się niestety skomplikowały. Bardzo solidny obrońca, mający dobry wpływ na resztę i bez kompleksów z piłką przy nodze. IMO bardzo
@Hypeman: W bolzce jest tylu typów, którzy za zdjęcie stopy się zabiją, że wiara w tego screena nie jest czymś niezwykłym. Wystarczy założyć fake konto kobiety na tinderze i się przekonać jak to wygląda. Kto w bolzce żyje ten się w cyrku nie śmieje...
tak wiele stereotypów na temat kobiet to właściwie tylko fakty o mężczyznach, ale rzutowane na kobiety i to jest właśnie takie dziwne. Mężczyźni są statystycznie gorszymi kierowcami, statystycznie więcej mówią, są szczęśliwsi w małżeństwie, gorzej kontrolują emocje itd itp. Jak to?
Piękne jest to jaka różnica jest między projektem Newcastle a Chelsea. Z jednej strony gigantyczne pieniądze ale nikt nie zaczął rewolucji od buta a spokojnie budowane są fundamenty i rozwija się piłkarzy, którzy byli w klubie przed przejęciem. Przemiana jaką pod nowym trenerem przeszli chociażby Almiron czy Joelinton to zwyczajnie fajna historia.
A w Chelsea? Przychodzi nabity kasą jankes i chce robić all star od pierwszego dnia. Efekty? xD
@Hypeman: Tylko Boehly i spółka kupili jeden z największych klubów na świecie a nie zespół podupadający, ocierający się o spadek. Dodatkowo samo przejęcie klubu jest długotrwałym procesem a w przypadku Chelsea trwało to 3 miesiące. Saudowie już przed pierwszym oknem zatrudnili Ashwortha który ogarnął im budowę drużyny. W Chelsea zatrudnili kilku ludzi ale chyba ciągle polują na Edwardsa który pracował dla Liverpoolu ostatnie lata. No i najważniejsze właściciele Chelsea widzą
fajny feeling strzelania, który sprawia, że chce się więcej i więcej
fabularnie nie jest źle, po prostu typowy poziom Bethsedy, czyli not bad, not good
kilka misji pobocznych serio zrobiło robotę, szkoda braku jakiegoś łazika do zwiedzania planet, bo trochę się człowiek w-----a, ale jest ok, bo zwiedzać nie trzeba
#starfield