Singapur to ciekawe miasto. Niby bogate i nowoczesne jednak autokratyczne i podtrzymywane przez prawie niewolniczą pracę immigrantów. Byłem tu już z 20 razy, nawet mieszkałem przez pare miesięcy, pomimo że lubię to miejsce nie wyobrażam sobie tu mieszkać na stałe, zbyt klaustrofobiczne. Można tu zjeść każdą kuchnię świata w oryginalnej odmianie. Multi kulti pełną gębą, tylko że tutaj multi kulti działa dużo lepiej niż w europie zachodniej, głównie dzięki temu że wiekszość
Rząd powinien jak najszybciej podwyższyć stopy procentowe i wprowadzić podatek katastralny. Bo teraz ludzie posiadający dużą ilość gotówki zamiast trzymać kasę no lokacie (oprocentowanej niżej niż inflacja) to wolą inwestować w nieruchomości przez co ceny rosną w nieskończoność. Mieszkania to dobra podstawowe, nie powinny być instrumentem spekulacyjno-inwestycyjnym tak jak jest w tej chwili.
A janusze biznesu kupują po dwa, trzy mieszkania nawet żeby stały puste po przecież za rok się sprzedadzą z
@gunwomen: podatek katastralny nie, ale tak serio to kupowanie mieszkań powinno być po prostu ograniczone powyżej jakiejś określonej ilości, bo przez to się tworzy feudalizm.
@espumisanmax: Właśnie wyszedłem z typowej rodzinnej japońskiej restauracji. Świetne przyżycie, czułem sie jak upośledzony umysłowo bo nic nie kumałem z menu (mieli bez obrazków) i parka siedząca obok musiała mi pomagać. Okazali się bardzo miłymi ludźmi którzy byli bardzo zainteresowani Polską, przegadaliśmy 3 godziny używając migów oraz google translatora. Potem cała restauracja (jakieś 10 miejsc) wciskała mi różne specjały które muszę spróbować. Na koniec chcieli zapłacić mój rachunek. (Odmówiłem bo
@AnonimoweMirkoWyznania: praca na produkcji to rak, raz w życiu byłem w fabryce pelletu i odliczałem każdą minutę do końca dnia. Wole nie mieć pieniędzy niż tak się poniżać.
Rodzina wybija mi ostro z głowy pisanie matury od nowa na studia lekarskie (jestem już rok po maturze mat fiz). Stąd chciałbym jakaś robotę w czymś medycznym gdzie nie wymaga się stania 8 godzin, dlatego odrzuciłem farmację (może w szpitalnej aptece nie trzeba tyle stać, nie wiem). Wybieram między elektroradiologią a pielęgniarstwem. 1)Elektroradiologia myślę że bardziej mi by pasowała ale ponoć zarobki są nieco ponad minimalną, czy to prawda? 2)Jak wyglądają nocne
#anonimowemirkowyznania Boje się pracy fizycznej. Ważę 36 kg, nie pracowałam wcześniej zawodowo, może tylko robiłam kolczyki i sprzedawałam je na ważny cel. Naprawdę się boję iść do takiej biedronki czy lidla, chociaż moja mama pracowała kiedyś w sklepie i parę razy tam byłam, ale nigdy nie pomagałam. Nie lubię nerwów, krzyku i napiętej atmosfery. Może jednak warto spróbować i pomimo swojej małej wagi iść do takiej pracy? Skończyłam LO i
źródło: comment_P7dwx1yUxHaMU1HUvL1zj9HTlHe22vQ1.jpg
Pobierz