Kilka miesięcy temu dyskutowałam z moim tatą o warunkach pracy w Polsce. Ma on dosyć wysokie stanowisko w pewnej wielkiej, państwowej firmie. Firma ta zawiera z ludźmi (nie wszystkimi, to zależy od szczebla) specyficzne umowy - pracownik ma pracować 8h dziennie ALBO tyle czasu, by wszystko zostało zrobione. W praktyce oznacza to, że mój tata siedzi w pracy 10, 12, albo 15h i nie dostaje za to żadnego dodatkowego wynagrodzenia. Najsmutniejsze jest
Nie przetłumaczysz. Próbowałem u siebie, ale pokolenia naszych rodziców żyją w takim właśnie przeświadczeniu. Stad ile razy przyjdę do moich, to praca przyniesiona do domu. Nie powiem ze mi nie zdarza się przynosić, ale nasze pokolenie wyrobiło chyba lepsze filtry i dokładniej filtruje to co pilne/istotne.
@Bruske: Daj Pan spokój, nie dość że chcą pracować tylko 8h, nie dość, że chcą piniendzy, to jeszcze się o zdrowie bojo! A zdrowie FIRMY ja się pytam!? Nic nie pomyślo o Firmie! (╯°□°)╯︵┻━┻ @matijas: Wiem, że nie przetłumaczę. Ale poraża mnie fakt, że przez czyjąś chciwość mogę stracić członka rodziny. A prezes to sobie co najwyżej westchnie
Nie bierz tego za bardzo do siebie. Sama wiesz, jak ciężko jest zachęcić niektóre gatunki do rozmnażania się w niewoli Ogrody zoologiczne robią dobrą robotę, ale mają bardzo ograniczone pole działania. Zresztą nasza wiedza dotycząca wielu gatunków jest niepełna.
Masz rację, moja logika podpowiada mi to samo. Ale niestety jestem uzależnioną od hormonów różową i niestety nie potrafię podejść do tego tematu bez emocji. Zawsze czuję się bardzo źle
@paramyksowiroza: Oj tak, degradacja środowiska jest chyba aktualnie największym problemem. Właśnie to miałam na myśli pisząc w poście "pośrednie przyczyny wymierania wywołane działalnością człowieka". Wystarczy spojrzeć na nasze rodzime żubry. Teren Białowieskiego Parku Narodowego jest nędznym procentem Puszczy Białowieskiej. I w tym właśnie procencie mieści się cała populacja, dla której rokrocznie brakuje miejsca. Przygarnięcie nadwyżki nie leży w interesie żadnego kraju czy regionu. Poszerzenie granic Parku też jest nieekonomiczne, bo
@Matemit: Panie, ja pisałam pracę inżynierską o masowaniu koni. Tak, zdobyłam tytuł naukowy dzięki kilkudziesięciu stronicowemu opracowaniu najbardziej rozluźniających chwytów XD Ja nie wiem, czy można bardziej przekroczyć granicę żenady. Także post roku to ja mam dopiero przed sobą :D
@matijas: Wiem, że nie przetłumaczę. Ale poraża mnie fakt, że przez czyjąś chciwość mogę stracić członka rodziny. A prezes to sobie co najwyżej westchnie