Na jutrzejszy dzień w blasku polskiego słońca mam ambitne plany, i będę je raalizował, wizyta u Saszki w szpitaliu jest uwzględniona i będzie zrealizowana też, bo ja nie zapominam o swoich ludziach, pomarańcze dla jego jakieś kupię, kokakolę albo pepsi, bo to wiem, że lubi i słodycze jakie, bo on zawsze jak ja jego pytam, czy coś jemu trzeba to mówi, że nic.
A wiem, że tam jedynie ma dostęp do wody
A wiem, że tam jedynie ma dostęp do wody








z fartem