Prawda jest tez taka, ze Hamilton byl dzisiaj kierowcą szybszym gdyby nie Safety Car. Oczywiscie wygral Max, wiec gratuluje mu.
Verstappen moze sie cieszyc, bo to prawdopodobnie jego pierwszy i ostatni tytul, zwlaszcza, ze za Rok w Mercedesie bedzie jeździł kot Russel a za kilka lat wejdzie za Hamiltona Piastri
takie są fakty i nie możecie się z nimi nie zgadzać
Kurde, nie lubie HAMa, ale żal mi go. Pomijając wałek na początku, to zasłużył aby wygrać ten wyścig. Max spieprzył start, a potem nie mogł go dogonić na nowych oponach, mimo, że otrzymał potężne wsparcie od Pereza, na co Hamilton od Bottasa nie mógł liczyć. Cały wyścig był sam i świetnie sobie radził, nawet z tą koślawą strategią Mercedesa. A potem safety cars dopełniły potężne szczęście RedBulla. Siadając na wyścig bardziej kciuki
Jutrzejszy wyścig stał się w tym momencie jeszcze ciekawszy. Atomowe okrążenie Maxa i dobra praca drużynowa Red Bulla. Jednak jutro zwycięzca będzie inny ( ͡°͜ʖ͡°)
Mówicie, że manewr Red Bulla z softami to licze ie na dobry start i potem losowe wydarzenia, które pozwolą na zmianę opon? A co jeśli to zdarzenie wcale nie będzie losowe? ( ͡º͜ʖ͡º) #f1
uważaj, bo zaraz oponiarze sie zlecą próbując przemówić Ci do rozsądku. Co tu gadać, w tym FIA mają niezły bajzel. Kara dla Maxa -5 słuszna, bo jednak jechał bardzo agresywnie, chociaż tam z tym też troche zamętu było a pobłażliwe traktowanie czarnego męczennika za wjechanie mu w dupsko i karanie Maxa to jest świetny żart w wykonaniu FIA