Zajmuje się tu ktoś UX? Czy to jest faktycznie tak, że przy tak interdyscyplinarnym zajęciu, połączonym z wieloma kierownikami i pracownikami w firmie od wszystkiego i jeszcze robieniem badań i znaniem się na ograniczeniach technologicznych - praca staje się wypełniająca całe życie bo trzeba wejść głęboko w życie organizacji? Jak bardzo różni się taka pozycja do od pracy typowo programistycznej gdzie głównie są taski ale mam wrażenie że nie trzeba żyć tym
interpenetrate





