"po rusku" jest o języku a nie kraju - i to wynika bezpośrednio z kontekstu zdania, To wtrącenie w nawiasie "(ruskie to podludzie)" też jest typowy dla Polaków zabieg stylistyczny, wyrażający niechęć podmiotu lirycznego do kraju kiblo-złodziei. Zwróć też uwagę na odmianę liczby mnogiej, w dopełniaczu wyrazu złodziej i sprawdź czy poprawna.
W każdej wypowiedzi posługujesz się bardziej lub mnie rusycyzmami. Pisz dalej "ja z Polski" będzie łatwiej.
@kacappylon: Mam w lodówce 20 jajek 4 kostki masła Kerigold i 2 kilogramy twarogu z Garwolina. Pytanie brzmi czy licząc w rublach jestem już milionerem?