Co to jest - miałem okazję pod Berlinem oglądać Merca S klasę 2010 rok po lifcie w dieslu 3.2 z przebiegiem ponad 600 000km. Co ciekawe środek wyglądał na coś w okolicach 200 w normalnym samochodzie - ot kilka zabrudzeń i trochę zmęczona kierownica. Samochód był do wzięcia za 10tysięcy Euro
@xrnzaaas: Wiesz, Sprintery (te relatywnie młode, gdzieś tak od 2005) to w zasadzie to samo co VW Crafter z innymi silnikami i znaczkiem. O ile mechanicznie całkiem znośny (nie mówię o silnikach 2.2 bo nie mam porównania) tak blacharsko i elektrycznie masakra. Samochód w wieku 2 lat był bardziej pordzewiały niż W210 :D
@bigger: otóż to, samochód na Zachodzie - zwłaszcza taka landara jak S-ka - musi na siebie zarobić, a żeby zarobić musi robić kilometry. Zwyczajnie Helmut przejeździł w leasingu 5 lat, oddał i wziął nowego, którego czeka taka sama historia. Samochód w Polsce dostanie nową książkę, przebieg w okolicach 160 i pójdzie za ponad 100 tysięcy - czysty pieniądz dla kogoś kto potrafi robić innych w c---a
@bigger: nie twierdzę, że te 4 paki to znikomy przebieg - z drugiej strony 85% diesli podobnej klasy w podobnym wieku będzie miało taki sam lub większy. Po mniejsze przebiegi trzeba kierować się po małego benzyniaka, albo wielkiego byka, którego ktoś mógł kupić "bo go stać" i niekoniecznie nabijał nim kilometry. Zdążają się małe przebiegi w średniej klasy dieslach (tak 250 w 5 lat), ale to znikomy odsetek na zachodzie
Mircy, ten o to maly koleżka to istny obieżyświat. Zrobił wczoraj ze mną trasę z Katowic do Krakowa i z powrotem. Zauważyłem go, gdy na autostradzie chciałem zmienić pas i niemal dostałem zawału. Potem zastanawiałem się, kiedy odpadnie z tego lusterka. Gdy dojechałem z nim do Krakowa, to wręcz chciałem, żeby po powrocie do auta był tam nadal... I był! W drodze powrotnej zdarzyło mi się nawet raz ściągnąć nogę z gazu,
@Funko: Dobrze prawisz. Sam do tego powoli dochodzę i staram się patrzeć inaczej na świat.
Polecam też książkę na ten temat.: "Droga miłującego pokój wojownika" albo film na jej podstawie "Siła spokoju" - jest cały na Youtubie. Otwiera oczy na to jak ważne są drobne rzeczy i jak wiele uwagi skupiamy na te mało ważne jak opinia innych, praca, status społeczny.
Policjanci jadący w nieoznakowanych radiowozach celowo nie włączają od razu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, aby sprawdzić, ile jeszcze kierowca złamanie przepisów drogowych – to coraz częstsza opinia wśród polskich kierowców. Tymczasem w świetle prawa, kierowca takiego nieoznakowanego...
@Funko: Lol, ten film był spoko, taki trochę sentymentalny i z morałem - nie przegraj swojego życia, edukuj się. No i z tego co pamiętam na koniec filmu wyrwał spoko loszkę. No i tego sceny kurczakowych zombie. XD Dałem nawet 6/10
Film to w zasadzie ciągła, dwugodzinna jazda bez trzymanki. Kilka razy odchodziły takie akcje, że jedyne co miałem do powiedzenia to "O JA P------E". Także polecam ( ͡°͜ʖ͡°)