Wymiana zdań/kłótnia z żoną i ona mi : przynajmniej nie jestem alkoholikiem jak ty!!!!. Ja jej na to że wiem że jestem o co ci chodzi? Wiem że byłem, jestem i będę alkoholikiem. Tyle że potrafiłem się do tego przyznać przed sobą oraz rodziną i przestać pić 7 miesięcy temu bez żadnej pomocy z zewnątrz. No i mam wewnątrz radość bo tym stwierdzeniem zabijam wszystkie argumenty . Przestałem chlac bo chciałem i
Już na podstawie analizy Twoich wpisów po 5 minutach można dojść do wniosku że jesteś nie stabilny emocjonalnie i masz krucha psychikę. Popadasz w skrajności. Do tej pory 5 piw dziennie, a teraz 300 km miesięcznie. Jedno i drugie nie jest zdrowe z tym że stan nr 2 jest ciężej utrzymać i łatwiej z tego zrezygnować. Domyślam się że przez to cierpią relacje z twoją żona bo jak ktoś pracuje 8h
Wszystko co w rozumieniu społecznym jest odstępstwem od normy jest PATOLOGIĄ.
Wiadomo, że jesteś taki aktorek z pogranicza trudnych spraw i warsaw shore, ale cała twoja otoczka MIRU domowego sprawia, że śmiało można zaliczyć Cię do PATOLOGII.
Mirki, ja jestem jakiś dziwny, czy dobrze robię? Po 22:00 1. Nie latam dronem, bo to mogłoby denerwować sąsiadów, chociaż ręce aż świerzbią. 2. Żadnego prania o tej godzinie 3. Ściszam muzykę do absolutnego minimum 4. Staram się nie prowadzić głośnych rozmów 5. Jeśli jest jakaś uroczystość typu moje urodziny, to obchodzę każdego sąsiada z pytaniem, czy może przymknąć oko na głośną zabawę z zaproszeniem na drinka. Jeśli nie to z prośbą
Jesteś po prostu #!$%@?ą z zawodu. Typem człowieka, który spuszcza wzrok idąc ulicą. Zapewne nie masz też swojego zdania, a jak masz to boisz się go wyartykułować. Takimi jak Ty się pomiata i wykorzystuje. Jesteś samcem beta. Tacy jak Ty nie mają ładnych partnerek. Zostają im tylko obierki.
Ty akurat jesteś ostatnią osobą, która powinna się śmiać z czyjegoś ubioru. Bo z tego co kojarzę wyglądasz jak typowy wieśniak, który ma kasę i wchodzi do sklepu i bierze wszystko co koreluje z jego 'znakomitym' gustem.
Chyba, że to nie ty z włoskami na żel, jakieś bransoletki i koszula rozpięta do 5 guzika taki styl tani armani to przepraszam, ale nie sądzę bym się mylił.
Nie martw się. Zauroczenie bieganiem wkrótce minie. Miłość do alkoholu będzie wieczna.
Już na podstawie analizy Twoich wpisów po 5 minutach można dojść do wniosku że jesteś nie stabilny emocjonalnie i masz krucha psychikę. Popadasz w skrajności. Do tej pory 5 piw dziennie, a teraz 300 km miesięcznie. Jedno i drugie nie jest zdrowe z tym że stan nr 2 jest ciężej utrzymać i łatwiej z tego zrezygnować. Domyślam się że przez to cierpią relacje z twoją żona bo jak ktoś pracuje 8h