#anonimowemirkowyznania Zauważyłem że w dzisiejszym społeczeństwie jest spora akceptacja dla gejów (i słusznie). Nie mówię tu koniecznie o marszach, działaniach edukacyjnych ale raczej o samym fakcie bycia gejem. "Nikomu nie szkodzą, to co ja mam do tego co robią w domu". Jednocześnie sporo tych samych osób uważa wszelkiej maści osoby typu transgender (w to wliczam zarówno transseksualistów, jak i transwestytów) za zboczeńców i wariatów, których należy zamknąć w psychiatryku. Chciałbym zapytać, czemu niektórych tak to boli, że ktoś się lubi przebrać za osobę przeciwnej płci? Co jest konkretnie złego w tym, że ktoś płci męskiej, założy sukienkę? Nie rozumiem, czemu jest to tak stygmatyzowane. Ok. Możesz się do mnie zwracać według mojej płci biologicznej, które są dwie. Nie twierdzę, że jestem kobietą, choć lubię tak o sobie myśleć. Ale czemu od razu ktoś wyzywa mnie od wariatów, uważa, że należy mnie przymusowo leczyć psychicznie? Dlaczego mam walczyć z wewnętrzną potrzebą ubrania się tak jak mi się podoba, bo ktoś uznaje, że "facet ma robić tak i tak"? Dlaczego kobieta może chodzić w spodniach, mieć krótkie włosy, mieć męskie zainteresowania, ale w drugą stronę już nie? Dlaczego niektóra cześć społeczeństwa chce narzucić innej części społeczeństwa takie hipokryzyjne zasady? Dlaczego rzecz, która nikogo nie krzywdzi, bulwersuje tak wiele osób? #lgbt #teczowepaski #crossdressing
@AnonimoweMirkoWyznania: Nic złego nie ma w tym, że się przebiera w kieckę. Trzeba jednak pamiętać, że TYLKO I WYŁĄCZNIE SIĘ PRZEBIERA i nie powinien uważać i wmawiać innym, że nią [kobietą] jest. To po prostu kłamstwo. Nawet obcięcie członka albo zrobienie sobie dziury nie zmieni niczyich chromosomów.
A co do tych, którym przeszkadza samo noszenie kiecki - często nie warto z nimi nawet podejmować rozmowy, bo są ta fanatycy swoich
Hmm jak zwykle o tej porze oglądam na FB zdjęcia ludzie, którzy spędzili fajny dzień ze znajomymi, chłopakiem, dziewczyną, narzeczoną i narzeczonym co powoduje łapanie doła. A ja cały dzień w chałupie z matką co mnie dobija. Nie wiem co ze sobą zrobić bo nudny jak flaki z olejem jestem. Żeby zapełnić pustke i powiedzieć sobie, że coś robie i nie trwonie całego czasu, to pouczyłem się angielskiego i przejrzałem troche książek
Też was boli jak widzicie inne dziewczyny, w pełnym mejkapie, włosy jakby do fryzjera chodziły codziennie, usta z botoksem, sukienki jak z katalogu a wy...No my to wyglądamy jakbyśmy pracowały w polu i krowy doily. Mężczyźni mogą mówić, że oni takich nabotkosowanych lasek nie lubią, że mejkap to zło i co z tego jak się na za nimi oglądają? Mnie nie stać na to, żeby tak wyglądać i widzę że takie jak
@pancerna_piesc_dzieciatka_jezus: Ani nie trzeba mieć mejkapu, ani włosów jak od fryzjera, ani ust z botoksem, ani markowych ubrań(na to tylko baby i oskarki zwracają uwagę). Jeśli jesteś zadbana i nie jesteś monstrualnie otyła, to nie powinno być problemu. I co do włosów - mnóstwo facetów, w tym ja, lubi jak są nieułożone, jakbyś dopiero wyszła z łóżka.
Moim zdaniem #przegryw nie wynika z tego ze ktoś jest brzydki czy niski a z tego iż za młodu człowiek zbytnio nie zadawał się z rówieśnikami zamulajac przed komputerem, nie nabierało się wtedy social skilla a startując w dorosłe życie bez dobrych kolegów jest ciężko potem kogoś poznać fajnego jak jesteś sam. Oczywiście nie dotyczy to powiedzmy szczupłych dziewczyn +165cm bo zawsze się ktoś znajdzie kto się nią zainteresuje.
@Herato: imo ogółem narzekanie na rzeczy, na które się nie ma wpływu, czyt. wzrost, morda jest bezcelowe. Ja zaakceptowałem, że jestem szpetny jak noc i żyje mi się o wiele lepiej, bo nie zwracam teraz uwagi na tak trywialne rzeczy i doceniam w sobie swoje mocne strony, których wcześniej nie dostrzegałem
@Saynighte Dlatego pisałem o rzeczach, na które nie ma się żadnego wpływu. Zamiast tracić czas na martwienie się o swój wzrost, a właściwie jego braku, można robić jakiś self-development na innych polach. Ale niektórzy wolą życie zmarnować na narzekaniu.
@Herato Właśnie to też jest trochę dziwne, że narzeka się z kolei na rzeczy, które można zmienić. Bo skoro Ci się coś nie podoba, a masz możliwość to zmienić, to dlaczego by tego nie zrobić? Nikt nie powiedział nigdy, że życie będzie łatwe i droga do szczęścia będzie usłana kwiatami i czerwonym dywanem.
@Herato Wtedy chyba nie powinni dumnie nosić miana przegrywów, bo wszystko jest z ich winy. Ja za przegrywa uważam - może błędnie - ludzi, którym w życiu c**j do d--y i piasek w oczy, a nie, że wybrali najwygodniejszą opcję w życiu, która zwalnia Cię praktycznie z wszelkich odpowiedzialności.
Jedna z założycielek Black Lives Matter w Toronto, Yusra Khogali stwierdziła w mediach społecznościowych, iż biali ludzie są „recesywną wadą genetyczną”. Określiła ponadto białych, jako podludzi i modliła się do Allaha o siłę, by ich nie zabijać. Yusra zastanawiała się również nad tym,...
wiecie co jest smutne w posiadaniu ultradobrego gustu muzycznego? chcesz iść np na koncert takiego Voo Voo ale nie ma opcji wyciągniecia na to znajomych #przegryw
Zauważyłem że w dzisiejszym społeczeństwie jest spora akceptacja dla gejów (i słusznie). Nie mówię tu koniecznie o marszach, działaniach edukacyjnych ale raczej o samym fakcie bycia gejem. "Nikomu nie szkodzą, to co ja mam do tego co robią w domu". Jednocześnie sporo tych samych osób uważa wszelkiej maści osoby typu transgender (w to wliczam zarówno transseksualistów, jak i transwestytów) za zboczeńców i wariatów, których należy zamknąć w psychiatryku. Chciałbym zapytać, czemu niektórych tak to boli, że ktoś się lubi przebrać za osobę przeciwnej płci? Co jest konkretnie złego w tym, że ktoś płci męskiej, założy sukienkę? Nie rozumiem, czemu jest to tak stygmatyzowane. Ok. Możesz się do mnie zwracać według mojej płci biologicznej, które są dwie. Nie twierdzę, że jestem kobietą, choć lubię tak o sobie myśleć. Ale czemu od razu ktoś wyzywa mnie od wariatów, uważa, że należy mnie przymusowo leczyć psychicznie? Dlaczego mam walczyć z wewnętrzną potrzebą ubrania się tak jak mi się podoba, bo ktoś uznaje, że "facet ma robić tak i tak"? Dlaczego kobieta może chodzić w spodniach, mieć krótkie włosy, mieć męskie zainteresowania, ale w drugą stronę już nie? Dlaczego niektóra cześć społeczeństwa chce narzucić innej części społeczeństwa takie hipokryzyjne zasady? Dlaczego rzecz, która nikogo nie krzywdzi, bulwersuje tak wiele osób?
#lgbt #teczowepaski #crossdressing
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
A co do tych, którym przeszkadza samo noszenie kiecki - często nie warto z nimi nawet podejmować rozmowy, bo są ta fanatycy swoich