No elo,
Dzień 32 za mną. Kalorie nisko, ale co z tego – nie poćwiczyłem, mimo że miałem to w planach. Czuję się trochę podziębiony, a siłka, którą z bratem zrobiliśmy w domu rodzinnym, jest w zimnej komórce… Do tego plecy mnie ostro napierdzielają, także liczba wymówek była wystarczająca.
Jutro, jeśli dalej jutro będę się słabo czuł, to podjadę na okoliczną siłownię i tam zrobię trening.
---
Dzień 32 za mną. Kalorie nisko, ale co z tego – nie poćwiczyłem, mimo że miałem to w planach. Czuję się trochę podziębiony, a siłka, którą z bratem zrobiliśmy w domu rodzinnym, jest w zimnej komórce… Do tego plecy mnie ostro napierdzielają, także liczba wymówek była wystarczająca.
Jutro, jeśli dalej jutro będę się słabo czuł, to podjadę na okoliczną siłownię i tam zrobię trening.
---




#przegryw
żartuję, powodzenia!