Uświadomiłem sobie właśnie, że z dniem 1. stycznia obskoczę piątą dekadę w swoim życiu. Jakby nie patrzeć - pół wieku. Jak stary lawirował maluchem między radzieckimi czołgami w drodze do szpitala to pewnie największym filozofom się o tym nie śniło.
Ustalmy dwie rzeczy: 1. Minus 2 to nie zima. To nie mróz. To taka "temperatura pokojowa" umożliwiająca przyjemne i efektywne funkcjonowanie. Zima to w tym kraju ostatni raz była 20 lat temu. 2. Liczba osób, którym amputowano stopy oraz tych zmarłych z wyziębienia po odsłonięciu kostek (łącznie), stan na 28.12.2019 to:
Mróz – stan pogody, kiedy temperatura powietrza na otwartej przestrzeni (na wysokości 2 metrów nad gruntem) jest niższa od temperatury zamarzania wody (0 °C) w normalnych warunkach, utrzymujący się przez okres dłuższy niż jedną dobę.
Z takich problemów pierwszego świata, to imaginuję sobie, że agencja kreatywna wzięła za te reklamę górę kwitu. Pewnie kilkanaście-kilkadziesiąt kafli. Pracowały nad nią zespoły ludzi. Nadzorowały to dwie albo trzy lepiej wykształcone #pdk Prodżekt Menedżerki. Po stronie Hujłeja też ktoś władny musiał dać akcepta i zielone światło.
@baremoto97: Sezon 4 (ostatni), skończył się zaraz przed świętami dwoma odcinkami na raz zatytułowanymi "Series finale - part 1 / part 2".
@Dutch: Sezony 3 i 4 obiektywnie lepsze od 2 chociażby przez to, że akcja ma szybsze tempo. Fabuła łatwiejsza do śledzenia, bo coraz lepiej wiesz z czym masz do czynienia. Znaczy, to co wyjaśniają wcale nie przestaje być powalone, ale przynajmniej nie próbują już tak bezczelnie
Steven van Zandt (czyli Silvio Dante z Sopranos i Frank Tagliano z Lilyhammer) w NYC w drodze na premierę "Muzy" ze swoją długoletnią - wówczas o dwudziesto-, dzisiaj o czterdziestoletnim stażu - żoną Maureen.
Żródła zbliżone do mnie donoszą, że mój wczorajszy żartobliwy wpis o bananowym Adrianku wywołał POTĘŻNY ból d--y i zaskutkował milionem wpisów. Śpieszę wyjaśnić, że mój status (aktualnie jestem bezdomnym błąkającym się po Krakowskim Przedmieściu) nie ma znaczenia dla oceny bananowego Adrianka. A wątpiących w neoliberalne ideały zapraszam do debaty na żywo, dajcie tylko datę i godzinę.
Kiedy: - nie ukończyłeś banalnie prostego kierunku studiów - kreujesz się na inteligenta, a zajmujesz akademickim mamrotaniem o zupełnie nieistotnych zjawiskach sprzed wieku - uchodzisz za przedsiębiorczego specjalistę, a tak naprawdę jesteś przyssany do państwowego cycusia - czujesz się władny wypowiadać w kwestiach gospodarki i makroekonomii, a to co masz zawdzięczasz rodzince i kolegom z partii - nazywasz się
W ramach pracy naukowej jako historyk zajmuje się historią ruchu robotniczego[2], a także historią medycyny i leczenia uzależnień[8], a artykuł na ten temat publikował m.in. w wydawanym przez Cambridge University Press piśmie „Medical History”
A Bosak publikował na twitterze, fejsie i Najwyższym Czasie xD
W Polsce lat 90. wychowuje się w dość uprzywilejowanych warunkach, w zamożnej klasie średniej. Matka pracuje po przełomie jako prawniczka w kancelarii Senatu, ojciec prowadzi interesy. Z początku idzie mu świetnie. Zandberg kończy prywatne liceum, do której chodzą z nim – jak wspomina – „dzieci szybko bogacących się generałów UB, rezydentów rosyjskiej mafii i Pola Dwurnik”. Gdy jest na studiach, jego ojciec bankrutuje i zaraz potem umiera. Po dziadkach zostaje mu dwupokojowe
@UberWygryw: czekałem na ten komentarz hehehe, dziwię się że dopiero teraz
A serio - nie widzisz tu podwójnych standardów?
Ty i Twoja ferajna co drugi dzień wrzuca hehe wpisiki o tym, że JKM ma dwanaście byłych żon a broni rodziny, ale nie razi Cię, że samozwańczy rzecznik proletariatu/prekariatu okazuje się bananem, który odziedziczył po dziadkach POTĘŻNE mieszkanie, które w jego utopii wystarczyłoby na potrzeby trzech rodzin i przez ostatnie lata
According to Bruno, “California halo blue” refers to his thinking during the fires, saying: I kind of had this hopeful fantasy in my head visualizing there being a halo around California made of water, and that it could put out the fires.
Mam pytanie ze statystyki. Jeśli w danym zbiorze wynagrodzeń: A) występuje 4x wartość 1001 (zł), 3x 8000, 2x 10 000, 2x 20 000, 2x 30 000, 2x 45000 i 1x 120 000, to dominantą będzie 1001? B) występuje 8x wartość 1001 (zł), 7x 1100, 7x 1200, 7x 1300, 7x 1400, 7x 1500, 7x 1600, 7x 1800 to dominantą będzie 1001? C) występuje 2x wartość 1001 (zł), 1x 1002, 1x 1003, 1x 1004, 1x 1005, 1x
Pytam, bo zastanawiam się, jaki sens mają podniety pod znaleziskami o średniej wynagrodzeń, typu "średnia nic nie mówi, lepsza jest mediana, a najlepiej DOMINANTA". Przecież to absurd - nawet zakładając że w realu ten rozstrzał wartości jest mniejszy.
@Dutch: Nie; dominantę w kontekście zarobków oblicza się w inny sposób. Zarobki są degradowane do szeregu rozdzielczego przedziałowego, a sama wartość dominanty jest liczona wzorem, który uwzględnia rozpiętość przedziału, jego
Konfederacja: złożymy projekt "Bułka z twarożkiem dla każdego ucznia" PSL: złożymy projekt "Bułka z twarożkiem dla każdego ucznia"
Lewica: niezły pomysł, zagłosujemy za projektem Pe e zel, przeciw projektowi Konfederacji. Konfederacja: ? Lewica: nie będziemy głosować jak nazio-... TO DWA ZUPEŁNIE RÓŻNE PROJEKTY
@Dutch: najśmieszniejsze jest to, że wiekszość głosujących i tak tych projektów nie czytała przed głosowaniem, więc uzasadnienie głosowań przychodzi juz po głosowaniu xD
Jeśli masz zły dzień, pomyśl że mogłeś się urodzić Szwedem. Narodowe hobby Szwedów? Poczucie winy. Do flygskam - wstydu samolotowego niedawno dołączył köpskam - wstyd z kupowania rzeczy.