Od początku stycznia mam zagwostke związaną z żalem za popełnione błędy, podczas spowiedzi słyszę czesto aby nie biczować się za nie ani nie roztrząsać nich bez potrzeby. Zrozumiałem to w taki sposób że jeśli będziemy cały czas myśleć o czymś to będziemy w tym trwać i nie ruszymy tym samym dalej. Czy w takim razie nie lepiej nie myśleć o nich wcale? W stylu, stało się - idziemy dalej?
@Don_quixotee: Przeczytałem pierwszy akapit i mam dość.
Przestań overthinkować życie, miej w------e. Nikogo i tak nie obchodzisz, a twój samobój zmartwił by rodzinę tylko pod kontem finansowym. Przestań o sobie myśleć jak o głównej postaci z anime. Jesteś nikim
To nie są gorzkie słowa, która mają na celu Ci dosrać. To jest dobra porada. Weź retard pilla i przestań się przejmować opinią kogokolwiek, poza osobami, które mogą Cię udupić.
W chwilach największego smutku potrafię poczuć jedno dość oryginalne uderzenie serca, takie które przypomina mi o moim dawnym życiu energii którą posiadałem i potencjału jaki miałem. Z jednej strony je nienawidzę, z drugiej kocham. Przypomina mi to sytuacje Eliasza w której Bóg nie spełnia jego życzenia śmierci, zamiast niej Bóg daje mu pożywienie i wysyła go w 40 dniowy marsz. Czuję jakby Bóg nie chciał odpuścić mojej osoby i za każdym razem
@debi5s: Dla mnie wiara to cope akurat i żadna świętość, tak samo terapia, którą również wyszydzam. Ale jeśli pomaga, to tak jak napisałem, proszę bardzo
Czasem mnie zastanawia co mnie bardziej boli, to że nie potrafiłem się zmienić (uspołecznić) czy ta cała zewnętrzna presja. Nie mam problemu do tego by być sam po prostu chciałbym mieć koło siebie tą jedną osobę która by mnie pokochała. #przegryw
Ale dzisiaj miałem dobry dzień, 1. 8h snu 2. Trening z rana bez kawy i śniadania 3. Wypita herbata zielona i zjedzone placki z serka wiejskiego 4. Dobrze szła mi robota 5. Zadeklarowałem się na prawo jazdy (zaczynam w połowie września)
@puffpuff nie chcę zwiększać wzrostu, pogodziłem się z nim, po prostu chciałem przyjrzeć się tej branży i rozstrzygnąć czy to działa czy jest to robienie kasy z ludzi którzy mają kompleksy. Oczywiście mógłbym je wypróbować i relacjonować efekty po danym okresie (np. pół roku). Operacja wydłużania kończyn przemilcze
@yazir w moim przypadku oznacza to: - rozwój w kierunku naukowym, teoretycznym (zresztą nieudany, bo nie umiem rozmawiać z innymi więc tak czy inaczej wychodzę na debila) - niemożność podjęcia pracy fizycznej z powodu uwarunkowań fizycznych (niedowłady, brak umiejętności miękkich) Pogardy do pracowników fizycznych nie mam. Po prostu tak wyszło że nie udało mi się spełnić oczekiwań ojca czy to na polu zawodowym czy społecznym.
@SzalonyOgorek ojciec pomimo wieku jest dynamiczniakiem. Nie chcę go oskarżać (już mu dawno wybaczyłem i go kocham) ale nie chciał mnie diagnozować pod kątem autyzmu kiedy byłem dzieciakiem, bo bał się zaszufladkowania mnie jako debila. Także wychował mnie internet
@ZbigniewJson nie jestem fanem topienia pieniędzy, a nawet jakby jakimś cudem by mi się udało to strach przed nieprzewidywalnym kierowcą obok mnie paraliżuje.
@Don_quixotee: udawaj wiecznie zajętego ważnymi rzeczami, a tu quarterly business review a tam detailed product analysis I ogółem nie masz czas na frajerów bo robisz ważne rzeczy xDD
@entgegen odchodzę myślami w wymyślony prze ze mnie świat jednocześnie słuchając muzyki lub grając w gierki. A jeżeli chodzi o pasję to czytam "inteligentne" książki które nic mi nie dadzą.
Czy w takim razie nie lepiej nie myśleć o nich wcale? W stylu, stało się - idziemy dalej?
Wpadłem z czystą świadomością w
Przestań overthinkować życie, miej w------e. Nikogo i tak nie obchodzisz, a twój samobój zmartwił by rodzinę tylko pod kontem finansowym. Przestań o sobie myśleć jak o głównej postaci z anime. Jesteś nikim
To nie są gorzkie słowa, która mają na celu Ci dosrać. To jest dobra porada. Weź retard pilla i przestań się przejmować opinią kogokolwiek, poza osobami, które mogą Cię udupić.