Ogólnie ten ksiądz to "biznesmen" jakich mało. Gdy miał złamaną nogę to zamontował kamery w kościele, żeby zobaczyć czy go wikariusz na tacy nie oszukuje. Ponadto posiada kilka biznesów typu tartak, plantacja borówki (sam rozwoził po sklepach żeby go nie oszukali). Mój wujek miał córkę do bierzmowania to proboszcz nie zaliczył jej pytań, póki nie uregulowali należności (np. za ogrzewanie liczył po równo na każdego parafianina a nie co łaska). Ogólnie takich
Ogólnie to są takie rzeczy co po rodzinie z tej parafii słyszałem. 1. Posiada kilka biznesów typu 2 drukarnie, wykładał na kulu i jeszcze kilka, ale nie wiem co dokłądnie. 2. Parafianów z każdej złotówki 'należnej' parafii rozliczał, czyli każdy miał swoją działkę do zapłacenia za ogrzewanie, remont, kwiaty itd. Słyszałem, że była kobieta która wróciła w rodzinne strony i chciała dać na mszę za zmarłą matkę i nie mogła ponieważ, matka
Mój wujek miał córkę do bierzmowania to proboszcz nie zaliczył jej pytań, póki nie uregulowali należności (np. za ogrzewanie liczył po równo na każdego parafianina a nie co łaska). Ogólnie takich
1. Posiada kilka biznesów typu 2 drukarnie, wykładał na kulu i jeszcze kilka, ale nie wiem co dokłądnie.
2. Parafianów z każdej złotówki 'należnej' parafii rozliczał, czyli każdy miał swoją działkę do zapłacenia za ogrzewanie, remont, kwiaty itd. Słyszałem, że była kobieta która wróciła w rodzinne strony i chciała dać na mszę za zmarłą matkę i nie mogła ponieważ, matka