Nawet w swoje urodziny musiałem jebbać nadgodziny w kołchozie. Panowie, życie to największy scam. Gdybym mógł urodzić się ponownie nawet jako oski to podziękuję. Jakoś się dokula do końca.
#321685 #przegryw Musiałem biec na busa z pracy. Tak biegłem,że teraz bolą mnie płuca, rzęrzę i słabo mi. Ledwo to piszę. Taka rzeczywistość trukela co ma prawojazdy ale nie jeździ. Auta też nie ma.
@Milanek93: To kup sobie młodsze auto ( przecież Cię stać) i każdy problem który wymieniłeś nie będzie miał miejsca, a Ty zyskasz niezależność. Innym wyjściem jest zacząć się ruszać, przynajmniej spacerować godzinę dziennie, co z kolei wyeliminuje "ból płuc i rzerzenie" po krótkiej przebieżce.
@Milanek93: Jeżdżę niby Robert KurrrrRrwitza. Wczoraj na ten przykład r--------m oponę o krawężnik, ale nie schodzi powietrze więc #uffffffff Jak zaczynałem jeździć po zrobieniu prawka (a miałem kilkuletnią przerwę od egzaminu) to też bałem się wyjechać na ulicę. Teraz to konieczność i większy lek sprawia mi wyjście na miasto na piechotę, bo się z ludźmi trzeba mijać a czasem o zgrozo wchodzić w interakcje..
Ją zostawił klucze z domu w szafce w pracy. Czekam se na surowym tarasie na różową aż wróci z roboty i mi otworzy wejście do chaty. Ale aura dobra, nie narzekam #przegryw
pare razy sie zrzygalem po wejsciu do przedszkola, pamietam ze bardzo sie stresowalem przedszkolem rano, po drodze mega spiety brzuch itp, ale nwm czemu