Dzisiaj sobie dogodziłam (。◕‿‿◕。) Śniadanko: wrap pełnoziarnisty z jajecznicą z cebulką i plastrem boczku, sałatą lodową, pomidorkami koktajlowymi i odrobinką mozzarelli II śniadanko: koktajl z kefiru, gruszki, płatków owsianych z cynamonem i odrobinką miodu Obiad: kotlety jajeczne z kaszą kuskus Podwieczorko-kolacja: quesadilla z ogromną ilością szpinaku, kurczakiem, pomidorkami i mozzarellą do sklejenia tego w całości #dieta #gotujzwykopem
Czym jest to coś na zdjęciu przypominający liść? Jest to ślimak morski Elysia chlorotica. Co oprócz tego, że przypomina sałatę co w nim takiego ciekawego? Otóż ślimak ten poprzez jedzenie glonów, wbudowuje geny na syntezę chloroplastów, dzięki czemu może odżywiać się poprzez fotosyntezę co najmniej przez 9 miesięcy. Chloroplasty nie są dziedziczone, więc młode ślimaczki nie są zielone, przez co muszą pozyskać je z glonów samodzielnie. http://www.wykop.pl/link/2379844/potwierdzono-ze-slimak-wbudowuje-sobie-geny-alg-pozwalajac-mu-fotosyntetyzowac/ #mirkoreklama #zwierzaczki
@hortu: Mocno przekręcone, bo o ile dobrze zrozumiałem, to ślimak nie wbudowuje żadnych genów od glonów, ale posiada własne, które kodują czynniki pozwalające na utrzymanie chloroplastów z pożywienia we własnych komórkach.
Muszę napisać małe sprostowanie, bo za 1. razem nie zauważyłem linku do znaleziska, w którym są szczegóły - geny kodujące czynniki pozwalające na utrzymanie tych chloroplastów faktycznie pochodzą z glonów, ale na pewno nie są to ,,geny na syntezę chloroplastów", transfer genów był raczej akcydentalny, ale ewolucyjnie korzystny i geny są przekazywane potomstwu.