#przegryw Jak sobie radzicie z samotności houpy, ja nie radzę zżera mnie od środka po kawałeczku, Houp wszystkiego próbował dziś, dwa drynki wypił nie pomogło, Siedem szlugów palił jednego za drugim, uzyskał tylko chwilową ulgę, nic więcej, nazar się do syta też nic. Chyba się nieda głodu relacji zagłuszyć. Samotności dopadnie nas wszędzie, niema nadzieji. Gdyby houp nie bał się pójść do sklepu, to bym przynajmniej z kasjerką/kasjerem jakaś interakcję

D00M666

















