@Farquart: Twoja lista mnie po prostu rozwaliła ;D +
Głównie mnie punkt 4. interesuje ;) choć zamierzam tak czy siak podejść za rok do egzaminów na aplikację i dołączyć do zacnego grona w które Ty lada chwila wdepniesz ;D , bo z doktoratem jak wiadomo różnie to jednak bywa jeśli chodzi o uzyskanie tytułu na koniec :> .
Odwrotnie - doktorat jest lepszą opcją o wiele. Co jest łatwiejsze, to trudno rozsądzić, IMO na pewno dr jest przyjemniejszy i bardziej perspektywiczny.
@jimmiks: Naucz się pisać poprawnie po polsku. Nie pisze się "Brat ratuję występ siostry", tylko "Brat ratuje występ siostry". JA RATUJĘ, TY RATUJESZ, ON RATUJE! pisz poprawnie po polsku. Nie migaj się tym, że skopiowałeś z sadistica, bo to nie wiele zmienia.
Lady don't mind to jeden z moich absolutnie ulubionych Talking Headsów, trafiłeś. Dorzuciłbym jeszcze Television mana i niedoceniane "Nothing but flowers" o zielonym postapokaliptycznym krajobrazie Ziemi. Wszystko porastają pnącza, a Byrne śpiewa "if this is paradise, I wish I had a lawnmower" - fucking geniusz tekstowy.
A pomysł z głosem jest świetny, wariacie, pod warunkiem że nie będę musiał samplować mojego piskliwego sopranu ;-)
Wiesz, w przeciwieństwie do was, to akurat jest to moja główna zaleta. No ale cóż, człowiek nie rodzi się lewakiem i może kiedyś i wy staniecie się normalnymi ludźmi. :)
Żegnam się z Wami na jakiś czas. Nie wiem na jak długo, ale muszę odpocząć od tego wszystkiego. Za dużo czasu pochłania mi "życie w sieci". Poznałam tutaj kosmicznie fajnych ludzi, z czego jestem niezmiernie zadowolona, niektórych zaciekawiałam muzyką, filmem czy obrazem. Żartowałam ze wszystkimi, ale i na poważne tematy zdarzało się rozmawiać.
Na pewno tu wrócę, w nowej odsłonie, z nową siłą. Dzisiaj uciekam. (Nie myślcie sobie, że podłamałam się wynikami
@GoldBackUP88: czytałem opowiadanie, o którym było wczoraj głośno :p niestety, ale chyba coraz częściej będzie mnie coraz mniej na wykopie (dziwna konstrukcja zdania!)...
Ostr -> Oficjalnie już doktorant prawa na UJ
Głównie mnie punkt 4. interesuje ;) choć zamierzam tak czy siak podejść za rok do egzaminów na aplikację i dołączyć do zacnego grona w które Ty lada chwila wdepniesz ;D , bo z doktoratem jak wiadomo różnie to jednak bywa jeśli chodzi o uzyskanie tytułu na koniec :> .
ps: Katowice, ukryta opcja niemiecka.
Odwrotnie - doktorat jest lepszą opcją o wiele. Co jest łatwiejsze, to trudno rozsądzić, IMO na pewno dr jest przyjemniejszy i bardziej perspektywiczny.