@Cancer84: chodziło mi o boga występującego w fabule książek, a nie aktora :P poza tym teraz mi się przypomniało że nie tylko bóg był wspólny ale też nazwa miasteczka i wszyscy bohaterowie ;)
Co roku ze znajomymi spotykamy się na rynku w mieście i pijemy grzane wino z termosów. W tle leci wigilia zorganizowana przez miasto i jest git.Ma to swój klimat.Właśnie wróciłem.