@mango2018: Sam miałem pod blokiem taki sklep, coś na wygląd kiosku ruchu. Raczej kolejek tam nie było, czasami większy ruch był w weekendy, a lokalizacja to praktycznie centrum Krakowa, więc każdy by obstawiał na spory ruch nie ważne w jakie dni. Według mnie już większe obroty takimi środkami miały duże kluby gdzie dosłownie są nazwane ćpalniami do dnia dzisiejszego i era dopalaczowa to był złoty czas dla takich miejsc.
Właśnie te kilka bezsennych nocy najbardziej jadą po bani. Imo ja już wolę walnąć jakiegoś ketona, troszkę pomęczyć się na następny dzień ale normalnie zasnąć.
@Multiwitamina-_: akurat powiedzmy, że szanuję swoje życie (ale w--------m głównie ketony hehe) i nigdy nie przekraczałem więcej niż gram szpachli na noc, a słysząc lub czytając opowiastki to są to dawki dla przedszkolaka ( ͡°͜ʖ͡°) pozderki