Podziwiam spierdoksów czekających aż Kubicy powinie się noga. Dla mnie to jest abstrakcja, żebym miał śledzić karierę kogoś za kim nie przepadam lub uważam, że jest taki i owaki. Mało tego, zamiast dopingować Polaków to tylko ciągłe narzekanie, ten taki a tamten taki. Najlepsze jest to, że oni coś tam robią w większym lub mniejszym stopniu a typowy wykopek - co smutne i prawdziwe, niestety nie pozostawi po sobie nic, może osrane

BrokenRustyMachine

