@BrockWRO: Mateusz mógłby zanęcić i zrobić stream z konkursem na najlepszy pocisk w donejcie. Zbiłby hajs na wpłających amebiakach i ośmielił tych niezdecydowanych. Nie myśli chłop
Nawet Uszatka kot ma samochód. Tylko siota w wieku ponad 30 lat nie ma prawa jazdy i samochodu. Do tego zbencowany rower na którym nie potrafi jeździć.
Siemanko wykopki stagubonzo i oczywiście hejkerzy i popier***ce.
Korzystając z przerwy w miejscu zatrudnienia (nie to co uszaty błazen) chciałem napisać tylko, że Tiger Bonzo to siota totana z uszami wielkimi jak żagle i gulką wielkości przyrodzenia nietoperza.
Bardzo się zmieniłem więc mówię wam to szczerze i otwarcie
@BrockWRO: jeśli dla uszatego uśmiech żony i ziecska miałyby być najlepsza motywacja to już wiesz dlaczego ten nierób nie jest zmotywowany do niczego ..... Beeeeeen
Tak się zastanawiam… oczywiście nie znając się na prawie. Znając tylko podstawy.
Jakby tak doszło do sprawy sądowej to czy jest możliwość ubiegać się o to aby ten kurdupel nie mógł publikować swojego wizerunku w internecie pod rygorem grzywny lub pozbawienia wolności
Oczywiście wszystko zaczęło by się od tego, że „Bobi” założy sprawę menelowi.
Myślę, że w niedługim czasie Tiger nie znajdzie chirurga w Polsce, który byłby w stanie go poskładać.
Takich pomówień i znieważenia nie można ominąć.
Zgierski kurdupel ma deficyt intelektualny i jest niepełnosprawny umysłowo, ale według Mnie on dobrze wie co mówi i dlaczego. Już wiele razy jego znieważenia zostały zamiatane pod dywan.
Dawno nic nie pisałem na TAG’u. Wstałem rano, oczywiście do pracy. Dobrze płatnej pracy. Żeby móc swojej pięknej żonie kupić prezent na urodziny i zabrać córkę, która mieszka w domu, nie bidulu na wycieczkę do Krakowa, bo jej obiecałem. Nie tak jak ta uszata kreatura. Jak ten pajacyk na gumce.
Ostatnie wysrywy Bonza z tymi „ala” karami utwierdza Mnie jeszcze bardziej w przekonaniu, że to jest pacjent dla którego nie
Kto widział z Was uszatrixa na żywo z bliska? Jakie macie odczucia?
Mi się udało tego karalucha ostatnio zobaczyć „Vis a Vis” i nagle przypomniały Mi się jego słowa, że on się sam boi siły jaką ma w łapie i że może kogoś pobić na smierć.
Pany. Godzina 7:30. Wchodzę do pracy. Jest odprawa, jak zawsze. I już wczoraj wiedziałem, że będzie nowy pracownik.
Ziomek się przedstawił… zgadnijcie jak. „Mateusz Kupiec”. Pomyślałem, że to jakiś żart lub się przesłyszałem. Ale taki ch*j. Koleś autentycznie się tak nazywa.
Kompletne przeciwieństwo uszatego kurdupla jeżeli chodzi o warunki fizyczne.
Wszedłem na chwilę aby napisać to co dręczy Mnie od 6 rano.
A mianowicie…
Tiger