Atmosfera na spotkaniu wydawała się być bardzo życzliwa. Oklaskom nie było końca, a prezydent nawet zażartował ze swojej porażki. - Raz się jest na wozie, raz pod wozem - powiedział ku uciesze zgromadzonych członków PO. - Ale warto jechać zawsze środkiem polskiej drogi - skwitował.
Dla dobra nas wszystkich ktoś powinien mu wytłumaczyć, że lepiej jednak trzymać się swojego pasa na drodze...
23.03 - Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Nasz ostatni oficjalny ładny gest (z 2007 r.) wobec bratniego narodu. Serce się kraja, że jest w Europie taki piękny kraj, w którym ludzie są niesamowicie życzliwie do nas nastawieni (życzę powodzenia w uzyskaniu podobnego odczucia w którymkolwiek z naszych krajów sąsiedzkich), a politycy konsekwentnie ten kapitał podkopują...
Komentarz usunięty przez moderatora