Tak sobie myślę, że chyba jestem bezpieczny. Tłumaczę już dlaczego. Pracuje jako aparatowy procesów chemicznych i na mojej instalacji mamy uszkodzony kolektor chlorowodorowy, powinniśmy zatrzymać "budę" i to naprawić, ale tony, tony, tony! Więc jakoś jedziemy z tą emisją (prawdopodobnie jeszcze z 2-3 dni) no i jak człowiek przechodzi niedaleko, a wiatr zmieni kierunek to można się porządnie zaciągnoć. Pewności nie mam, ale intuicja podpowiada mi, że od chlorowodoru to k-------o zdycha
@Analityk No akurat szkopuł tkwi w stężeniu. Przy niewielkim zalejesz się łzami, z nosa pocieknie, po kaszlesz i ew podrażnienie śluzówek, przy wiekszym jeden porządny wdech i masz poparzone całe drogi oddechowe i się dusisz, a przy dużym to nawet nie zdążysz poczuć bólu oparzenia bo już Cie nie ma planszy. Tego typu awarię są stosunkowo częste tylko się je natychmiast likwiduje, w tym wypadku ze względu na jej umiejscowienie odstawiona
Q--a, muszę ruszyć dupe, pospisywać parametry, wpisać do raportów i iść podać Miszczowi, a dobrze mi się siedzi w socjalnym (╯︵╰,) Może ktoś chciałby mnie wyręczyć? Stawiam czteropak w zamian (づ•﹏•)づ
Witam. Jestesmy swiezo po wyborach w USA i postanowilem podzielic sie ciekawym (a napewno nie typowym) znaleziskiem. Aby nie spoilerowac zbyt bardzo zaczne od kontektstu. Na finiszu wyscigu o fotel prezydenta, Republikanie mieli problem z frekwencja, wiadomo bylo, ze musza zaangazowac swoj...