#sebcel Lajv bardzo miły, ciepły, przyjazny, tak? Tomek się coś Seby pyta a on odpowiada - tak, jasne, nie ma problemu. Bardzo rzeczowy wywiad, zacząłem rozważać zakup jakiegoś pakietu. Oby więcej takich rozmów. Fire
@Ashkael: dokładnie, pokazał się z najlepszej strony, nie dał się niczym zaskoczyć, był autentyczny, naturalny i otwarty w każdej kwestii A Sebastian też spoko
Zastanawiam się jak potoczą się losy Sebastiana przez najbliższe lata. Jest on obecnie niewątpliwie swego rodzaju pupilkiem wykopków, a spora w tym zasługa śmierci Konona i Bonzo.
@boroniowy: 1. jest chyba najbardziej prawdopodobne, ale nie wierzę, że kiedyś się ten materiał nie wypali do cna 2. małe szanse i lepiej żeby tam nie trafił, bo potencjalny sukces w takim formacie, zniszczyłby go całkowicie. Na konfach obnażyliby całe jego mitomaństwo i cisnęli z niego beke. 3. nie 4. Najchętniej bym go widział w takiej roli, ale nie typowe pato, tylko takie luźne pogadanki i opowieści z krypty, ale
#sebcel. Kiedy zaczyna mi się go robić po prostu żal to za każdym razem Sebastian udowadnia, że jest zadufanym ignorantem... Na dodatek chytrym i nieudolnym mitomanem.
Sebastian weź przelicz na spokojnie te procenty, może niech Ci ktoś pomoże.
@DzikuDziczyzna: Bo Seba jak już tak bardzo chce robić jakiś content w Internecie to powinien wyłożyć kawę na ławę i przestać uprawiać mitomaństwo. Wróciłby z kolejnym sezonem i powiedział jak jest, że się w--------ł za młodu w jakieś MLMy, kołcze wyprali mu mózg, ale przejrzał na oczy i podzieli się hisotrią jak to wszystko wyglądało i jak stracił masę kasy i lat na życiu w kłamstwie. A z jego sposobem
#sebcel Dla pierwszych 500 osób książka będzie w promocji. Coś czuje, że zainteresowaniem może nawet przebić bestseller "fire alekining mastery/mystery rituals"
@klucz_nastawny: nawet jakby sam napisal to dałby zaporową cenę typu 399zł za 20 stron. A po tym jak nie sprzedałaby się ani jedna sztuka cena wzrosłaby do 599zł.
#sebcel No od dwóch dni wpadło powiedzonko "środa dzien loda" i flex na sikor. W tym sezonie nie było widać zegarków, ale ostatnie dwa dni cały czas jest godzina sprawdzana.
Często śmiejemy się z MLM, ale chcę poznać prawdziwe historie z życia. Znacie kogoś, kto w to wchodził? znajomi, rodzina, współpracownicy? Jak wyglądała ich droga: od pierwszych zachwytów po moment, w którym coś „pękało”? Ile to trwało, jakie były etapy i kiedy zaczęli kwestionować własne decyzje?
Zauważyłem pewne schematy: fascynacja coachingiem, opowieści o „wolności finansowej”, patrzenie z góry na zwykłą pracę, myślenie magiczne. Mam nawet kumpla, który dał się nabrać na „super kursy”
@Johny_Lepa: Myślę, że tu jest mnóstwo rzeczy i pewnie jest to dobry temat do pracy naukowej. Już pomijając wspomniane aspekty to na pewno będzie to naiwność młodych osób (bo takich wpada najwięcej) nawet niekoniecznie słabo wykształconych - bardziej nieznających realiów rynku pracy. Nie ma magicznego sposobu na dużą kasę i nikt patentem na biznes nie dzieli się za darmo. A który mniej rozgarnięty człowiek nie skusi się na ogłoszenie o
#sebcel Kurde najbardziej to nie jestem w stanie pojąć jednej rzeczy - czemu Seba w dzisiejszych rolkach mówi, że ma firmę, że robi biznes, a na IG ma ustawione "Przedsiębiorca", skoro żadnej firmy nie ma. Po co zakłamywać rzeczywistość w tak prostej sprawie?
@Ashkael: Afirmacja, mówi to coś Panu? To cytat (nieidalny) pokazujący jak Seba to widzi: "Na ten moment nie posiadasz Audii RS6, ale ty afirmując zachowujesz się jakbyś go miał, mam audi rs6, i sobie to wizualizujesz, widzisz że go masz, że nim jeździsz.. Uruchomią się wtedy prawa świata i fizyki które Ci to dadzą.. " (Sebcel 2021-05-06)
Skoro udało się pokonać nowego mentora Seby, to może czas na zrzutke wykopków na sesje mentoringu u watahy, tak? Umieram z ciekawości jaką wartość ten niesamowity, miły, ciepły człowiek jest w stanie dać w rozmowie 1 na 1 5 stów łatwo by było uzbierać jakby cały tag się zrzucił #sebcel
@socucius: na 100% nie ma tam nic więcej niż to co masz codziennie na rolkach. Zapętlone krzyki "rusz dupę", "zacznij działać" itp. itd. Bo chyba nie wierzysz, że tam byłoby coś innego?
To jest niesamowite przy okazji, że #sebcel nawet w tej jego wiralowej rolce o płakaniu co została odtworzona 60k razy nie widzi, że 99% komentarzy się z niego wyśmiewa albo trolluje. A na większości reszty rolek regiularnie więcej ma komów niż lajków. Poziom wyparcia również dzisiaj niesamowity, plus jeszcze oczywiście gadanie o pracy w ciszy i że leje go zdanie hejterków. Chłop za miesiąc dobije do 30 i nie ogarnie
@BKZGlamrap: Lubię słuchać jego opowieści z mchu i paproci, ale czasami to już naprawdę jest ciężko przebrnąć przez to. No to jest straszne co on gada na tych gniotach. W sensie trudno jest mi pojąć jak można żyć w takim wyparciu, kreować się na eksperta od XYZ i naprawdę nieironicznie uważam, że Seba wierzy, że jest uber przechujem w temacie, którego się podejmuje.
@-----------------------------: to jest bardziej niż pewne. Na przykład wczorajsza wymęczona opowieść o związkach i zdradzie. Mogę się założyć, że to historia z przeszłości Seby.
#sebcel Przerażający jest regres zasobu słownictwa u Seby i niemożność dokończenia myśli. W nocnych rolkach może użył ze 30 słów wypowiadanych w różnej kolejności.
@Ashkael: zasługa używania chata GPT do nawet dwuzdaniowych wypowiedzi. Mówię to na poważnie i to dotyczy nie tylko sebcela. Ludzie używają LLM-ów do napisania paru zdań w mailu. Nie może to się skończyć inaczej niż wtórnym upośledzeniem/analfabetyzmem.
Tak szczerze cechą za którą podziwiam Sebcela jest upór. Gdyby grał w piłkę - byłby ronaldo, gdyby uczył się jakiejś dyscypliny - byłby einsteinem, gdyby uczył się gry w teatrze - byłby The Rockiem Ale trafił a) na IQ tak z 80, b) na dyscyplinę w której zarabia się wciskając kity innym c) na charyzmę ujemną, jakbyś w Falloucie robił postać - mema zapraszam do dyskusji #sebcel
@Usmiech_Niebios: Seba jest uparty, ale w najgorszym tego słowa znaczeniu. Nawet bardziej bym powiedział, że to jest desperacja a nie upór. Tak naprawdę ma słomiany zapał i całkowity brak konsekwencji w działaniu. Nigdy nie realizuje swoich planów - nawet tak względnie przyziemnych i prostych w realizacji jak bieganie i marzenie o maratonie. Co jest jeszcze śmieszniejsze w momencie gdy się posłucha wartości o żelaznej dyscyplinie xD Najmocniejsza marka to contrawise
@Usmiech_Niebios: nie zgodzę się i to głownie z powodów o których wspomniałem. Seba nie jest tytanem pracy, po 2 miesiącach kopania piłki już by to rzucił a za pół roku ogłaszał powrót i snuł wielkie plany o mundialu. Miesiąc wybierałby skarpety i buty, napompowałby piłkę i znowu koniec zapału i tak w kółko.
A Sebastian też spoko