@Herron: Zachodnia cywilizacja i jej erozja to swoją drogą. ;) W Polsce jeszcze nie jest tak źle, choć można dostrzeć obecnie bardzo mocne naciski mające na celu zmienienie porządku społecznego. Jeżeli chodzi o globalne zmiany w świadomości ludzi, to myślę iż sprawa jest tak daleko posunięta, że możemy liczyć tylko i wyłącznie na pogorszenie sytuacji i eskalację "duraczenia".
Mimo tylu niedogodności, mamy na szczęście wpływ na siebie oraz na własny
Mimo tylu niedogodności, mamy na szczęście wpływ na siebie oraz na własny




Na sam początek, aby trochę oswoić Cię z kobiecym towarzystwem – polecam Ci wykonywać proste ćwiczenie.
Wyjdź na miasto i mów “Cześć” przypadkowo napotkanym dziewczynom.
W
Domyślam się, że Ty, będąc na miejscu tej dziewczyny, tak jak obiecujesz, naplułbyś mu w twarz i zbluzgałbyś go od najgorszych. Cóż... Nie każdy nadaje się do pożycia społecznego, co widać po Twoim wpisie. Jeżeli masz problemy ze swoją sliną i czujesz potrzebę spluwania, to zalecam wizytę u weteryniarza - wścieklizna to poważny problem.
Gdybyś przeczytał wpis na mikroblogu do końca, wiedziałbyś że samo "cześć" mogłoby właśnie przerodzić się w small talk. W momencie gdy człowiek nie potrafi wydusić z siebie słowa, nawet samo cześć potrafi burzyć mury nieśmiałości.
Ty oczywiście wiesz lepiej na co stać osobę nieśmiałą i co powinien robić. Wymagasz od niego rzeczy, których on w obecnej perspektywie być może nie jest w stanie wykonać. Po to właśnie są te małe kroki, aby pomału budować obycie z kobietami. Na small talk przyjdzie czas wraz z progresją pewności siebie. W sytuacji gdy człowiek zmaga się z nieśmiałością, Ty proponujesz mu rzecz najtrudniejszą, jednocześnie wykluczając i demonizując prosty i łatwy sposób na stopienie "pierwszych lodów".
"Gdyby cyganka potrafiła przewidywać przyszłość, to już dawno wygrałaby 6 w lotka" - tak samo w tej sytuacji. Gdyby facet nie zmagał się z nieśmiałością, to nie musiałby szukać rozwiązań w Internecie i proponowany przez Ciebie small talk byłby dla niego czymś przyziemnym i łatwym. Niestety, ale ZAPEWNE TAK NIE JEST.
Więc odpuść sobie swoje bohaterskie i srogie wypociny, bo przynajmniej na mnie, nie robią one