ukraińscy psiarze mnie dziś nieco zdenerwowali na wieczornym spacerze bo idę sobie dróżką dość wąską i nagle wyłania się jakiś burek i zaczyna na nas warczeć, no to czekam bo nie wiem czy jebnięty czy nie i czy się na nas rzuci czy nie, a tam kolejny burek przybiega i też warczy to już letko się zagotowało we mnie ale wciąż czekam pomimo że mój pies był większy i raczej dałby radę
źródło: b7cca27166313
Pobierz