@BayzedMan: Sama technologia jest prosta (w końcu ma już 80 lat), ale do jej wykonania potrzeba pewnego potencjału przemysłowo-technologicznego oraz odpowiednich ilości materiałów, których Ukraina nie wykombinuje ot tak.
@fat-cartman: Tyle że jeden pocisk to za mało przy parasolu antybalistycznym, który pewnie Moskwa jakiś ma. Ewentualnego nuka do Rosji powinni dostarczyć i odpalić dywersanci
@pimp88: To że przepuściła jakiś procent rakiet, to nie znaczy, że wszystkie. Zwłaszcza, że mówimy o rakietach dalekiego zasięgu, o wiele łatwiejszych do strącenia.
@bambuka: IMHO zależy, jaka będzie Rosja. Jeśli dominować będzie narracja, że mieli rację, to z pojednania nici. Ale jeśli doszłoby do transformacji politycznej i społecznej jak w Niemczech czy Japonii, to odbudowanie dobrych stosunków będzie możliwe bardzo szybko
Jakkolwiek nie lubilibyśmy Armenii (głównie za sojusz z Rosją), to jest dość oczywiste, że w tym momencie jest ofiarą, a atak Azerbejdżanu to oczywiste naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych
@Amucat: r--------e całkowice tej śmiesznej gospodarki rassiji, pewnie dużo buntów, protestów społecznych bo to jednak nie jest bronienie swojego to byłby upadek rassiji.
@pdpacek: Weźcie kur*a chociaż kiedyś przeczytajcie tę doktrynę. RUS zakłada użycie atomówek w razie zagrożenia dla istnienia całego państwa, bezpośredniego ryzyka utraty niepodległości, a nie utraty jakiegokolwiek terytorium.
@camel_case91: WW1 ma jednak to do siebie, że postępy zwycięzców na mapie do ostatnich dni były bardzo ubogie, a na froncie wschodnim to w ogóle niemal sukcesywne posuwanie się przegranych do przodu xD
@tomasztomasz1234: Gruzję zaatakował jakiś lokalny korpus, bo Gruzja postanowiła tam po swojemu pozałatwiać lokalne konflikty. Obu tych wojen nie da się porównać, polecam zresztą poczytać o ówczesnej reakcji np. Czech.
@tomtom666: Ale satelity nie latają nad terytorium państwa tylko setki i tysiące kilometrów wyżej i przelatują nad terytoriami wielu państw. Taka orbita geostacjonarna jest ok. 40 000 km (!) nad ziemią
@zjadlbym_kebaba: Póki co większość ograniczeń w dostawach to albo ban ze strony importera, albo odmowa tej kombinowanej płatności w rublach, która dla importera nie wiązała się z dodatkowymi kosztami
@zjadlbym_kebaba: No z pewnością byłoby to korzystne dla rubla, generalnie trzeba byłoby policzyć, co bardziej się opłaca, bo obawiam się, że możemy sobie w tym wszystkim bardziej zaszkodzić niż Rosji, a chyba nie o to chodzi?
@error101: No ta na razie są jakieś bzdurki w porównaniu z całkowitym odcięciem się np. przez Polskę. Zresztą, koncepcja uwalniamy się od szantażu poprzez realizację tego, czym nas mogą zaszantażować, jest w gruncie rzeczy komiczna.