Matka pakuje syna na wycieczkę: - Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ. - Po co? - Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz. - A gwoździe!? - Tu są. Przecież spakowałam.
@NapalInTheMorning: "A gdyby tu było przedszkole w przyszłości i wasz synek mały przechodził w przyszłości. A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości wasz synek miały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!"
Krzysztof Ciesielski i Zdzisław Pogoda ujawnili niezwykłe kulisy uzyskania doktoratu przez młodego naukowca: „Banach nie tylko nie skończył studiów, ale i doktorem został w sposób dość niezwykły. Gdy rozpoczął pracę we Lwowie, był już autorem wielu doniosłych rezultatów i wciąż uzyskiwał kolejne. Jednak na uwagi, że powinien wkrótce przedstawić pracę doktorską, odpowiadał, że ma jeszcze czas i może wymyślić coś lepszego, niż to, co osiągnął do tej pory. W końcu więc zwierzchnicy
@biwalencik: A to ciekawe, bo sam profesor Ciesielski powiedział nam kilka miesięcy temu, że co prawda były jakieś problemy z przekonaniem Banacha do obrony, ale historia z komisją z Warszawy to tylko urban legend. ( ͡°ʖ̯͡°)
tez tak macie czasami, ze jak komus wysylacie link do czegos na fejsie to klikacie w ten link zeby sie wczuc jak ta druga osoba to bedzie otwierac? ja tak mam jak smieszne filmiki wysylam
@Oake: ja czasem sprawdzam co wysłałem. albo jak to jest film na yt to jak fejsbuk pisze ze odczytano to otwieram i puszczam. jak skurczysyn napisze przed koncem to wiem że nie obejrzał ( ͡°ʖ̯͡°)
Wychodzę lekko zawiany (naprawdę lekko) z imprezy u kolegi. To stara kamienica, na klatce panuje półmrok. Schodzę po schodach i widzę sąsiada kolegi, facet koło 60 lat, jak wchodzi na górę niosąc małego psa na rękach. Mówię do psa “Cześć mały koleżko” i wyciągam rękę, aby go pogłaskać. Gdy tylko go dotknąłem zorientowałem się, że to nie pies, tylko chleb w reklamówce...
Facet popatrzył na mnie jak na niebezpiecznego wariata. Przykleił się