Ostatnio spore zamieszanie zrobił wykop o pomocy dla jednego z fotografów klubu Nikon. Z racji Waszego dużego odzewu, przyklasków i ogólnemu zadowoleniu z takiej akcji po raz pierwszy - i ostatni, obiecuję - postanowiłem dać Wam znać o osobie, która bardzo, baaardzo potrzebuje pomocy.<br />
Zazwyczaj, przyznaje się bez bicia, przechodzę obok takich informacji bo wiem, że osób z problemami (zdrowotnymi = finansowymi) jest ogrom, ale tym razem sprawa dotknęła mnie niemalże osobiście i tym większego zaangażowania to ode mnie wymaga.<br />
<br />
Chodzi mianowicie o syna mojego <strong>najszlachetniejszego</strong> i <strong>najbardziej ludzkiego</strong> nauczyciela akademickiego. Miałem szczęście go poznać na zajęciach animacji społecznej. O Andrzeju można by pisać ballady, to człowiek do rany przyłóż, szczerze zajebisty. Nikt z moich znajomych nigdy nie spotkał się z tak otwartym, miłym, uczynnym i radosnym człowiekiem. Dlatego dla wszystkich wielkim zdziwieniem była informacja o poważnej chorobie Staśka, jego syna.<br />
<br />
Jestem ogromnie zrozpaczony, bo nie umiem znaleźć słów, które mogłyby Was przekonać do udziału w tej akcji a bardzo bym tego pragnął. Chciałbym, aby i wykopowicze zasugerowali jakąś formę pomocy, może też licytacji - jak w wypadku formy pomocy Piotra Mielickiego - która ułatwiłaby zbiórkę potrzebnej kwoty. <br />
<br />
<strong>Dzięki wielkie</strong>, piszcie co sądzicie! <br />

Komentarze (1)
najlepsze
1) facebook nauczyciela: https://www.facebook.com/profile.php?id=1612443369&sk=wall
2) fundacja którą założył: http://www.zyczpompa.org/