Mogę zrozumieć podniecenie niektórych pasjonatów astronomii faktem, że na ciałach w kosmosie znajduje się złożone związki chemiczne, ale sam bardziej dziwię się tworzonej wokół tego atmosferze, niż samemu odkryciu. Dokładnie każdy atom naszego ciała i każdy atom Ziemi, to dar od Kosmosu. Oceany zawierające metan i inne związki "organiczne" na obiektach Układu Słonecznego to znana nam sprawa. Materia w kosmosie miała 13 miliardów lat na wykombinowanie i zbudowanie wszystkiego. Nasz Układ Słoneczny
@tenloginnieistnieje: Oczywiste bzdury. Materia się sama nie buduje. Żeby powstało coś więcej niż wodór hel i lit potrzeba reaktorów fuzyjnych zwanych gwiazdami. Żeby powstały cięższe pierwiastki niż żelazo trzeba wybuchu supernowej(w naszym rejonie musiały minimum dwie takie eksplodować). Jasne jest, że materia z której jesteśmy zbudowani to pierwsza wersja materii i nikt jej wcześniej nie użytkował w kosmosie.
Dokładnie każdy atom naszego ciała i każdy atom Ziemi, to dar od Kosmosu.
Oho, kolejny uważający zjawisko życia jako "dar" od "Kosmosu", tym razem nie od "madki natury". Otóż nie, ulepiło się bo mogło. Poza tym, aby coś otrzymać, trzeba najpierw istnieć. Czy wreszcie użycie słowa "dar" zapewne w znaczeniu pozytywnym, prawidłowym. Podczas gdy wiemy, że jest dokładnie odwrotnie, właściwości rzeczywistości są tylko i wyłącznie szkodliwa dla posiadających układ
@maniek-maniewski: ale minusy, to może mi ktos wytłumaczy proces w jaki ta konkretnie asteroida daje życiom na różnych planetach, jak rozumiem? Spada na planetę, zapładnia i odskakuje? Może strzela życiodajną substancją w planetę? I ta substancja nie ulega spaleniu spadając w atmosfrze? Albo zapładnia wcześniej przed pojawieniem się atmosfery na planecie i czekają te fragmenty? Kto z minusujących bio asttro fizyków mnie oświeci?
Komentarze (12)
najlepsze
źródło: 34287967-8427-4e5d-8200-33bd622a3445
Pobierzplanetoida jest w całości pokryta wyborami kopertowymi
Oczywiste bzdury. Materia się sama nie buduje. Żeby powstało coś więcej niż wodór hel i lit potrzeba reaktorów fuzyjnych zwanych gwiazdami. Żeby powstały cięższe pierwiastki niż żelazo trzeba wybuchu supernowej(w naszym rejonie musiały minimum dwie takie eksplodować). Jasne jest, że materia z której jesteśmy zbudowani to pierwsza wersja materii i nikt jej wcześniej nie użytkował w kosmosie.
Oho, kolejny uważający zjawisko życia jako "dar" od "Kosmosu", tym razem nie od "madki natury". Otóż nie, ulepiło się bo mogło. Poza tym, aby coś otrzymać, trzeba najpierw istnieć. Czy wreszcie użycie słowa "dar" zapewne w znaczeniu pozytywnym, prawidłowym. Podczas gdy wiemy, że jest dokładnie odwrotnie, właściwości rzeczywistości są tylko i wyłącznie szkodliwa dla posiadających układ