@dziczku: E, nie marudźta. Okay, koleś się pochwalił swoim artykułem na Wikipedii i chce odrobinkę fejmu i może uznania (tylko odrobinkę). Ale spójrzcie na ten artykuł. Czy jest zły? Nie, moim zdaniem jest całkiem dobry. A autor nic przecież za niego nie dostał. Jak często korzystacie z Wikipedii? A ile artykułów Wy napisaliście, hę? Tak myślałem.
Ja też preferuję angielskie artykuły, ale nie wszyscy potrafią czytać po angielsku. Autentycznie chcę,
Myślałem, że chodziło Ci o to, że polska wersja była słaba i wolałeś angielską. I koniecznie musiałeś napisać o tym autorowi.
Nie wiem, czy tak było, czy nie, ale @steal miał tu parę minusów, Ty plusy. To wszystko zasugerowało mi, że napisałeś to nieżyczliwie dla autora. Czyżbym się mylił?
@loopack: Concorde to legenda, a sama prezentacja jest bardzo fajna, ale kokpit nie należy już do najnowocześniejszych i najwygodniejszych, delikatnie mówiąc. Rzeczywiście, guzików, wskaźników i przełączników jest tam mnóstwo i już na pierwszy rzut oka wygląda to przerażająco.
Polecam skontrastować sobie widok kokpitu Concorde'a z kokpitem bardzo nowoczesnego Boeinga 787 Dreamliner. Nie jest tak szybki jak Concorde, ale jest znacznie ekonomiczniejszy, a jego kokpit wygląda tak:
@OverRide: Chodzi ci o tą osłonkę z pleksi? Mnie zdziwiła inna rzecz - przełączniki "fasten seatbelts" i "no smoking" w sąsiedztwie "emergency evacuation" (zabezpieczonym tylko przełącznikiem on/off) w lewym górnym rogu panelu nad głową. Inna śmieszna rzecz to (chyba) popielniczka nad bezpiecznikami - po lewej stronie kabiny nad "engines", "fuel", "hydraulics" i "de-ice".
Natomiast jedną z najbardziej niesamowitych rzeczy jest to, że podczas lotu Concorde rozszerzał się tak bardzo, że
Komentarze (71)
najlepsze
Ja też preferuję angielskie artykuły, ale nie wszyscy potrafią czytać po angielsku. Autentycznie chcę,
Myślałem, że chodziło Ci o to, że polska wersja była słaba i wolałeś angielską. I koniecznie musiałeś napisać o tym autorowi.
Nie wiem, czy tak było, czy nie, ale @steal miał tu parę minusów, Ty plusy. To wszystko zasugerowało mi, że napisałeś to nieżyczliwie dla autora. Czyżbym się mylił?
Komentarz usunięty przez moderatora
Mechanikowi to współczuje...
Polecam skontrastować sobie widok kokpitu Concorde'a z kokpitem bardzo nowoczesnego Boeinga 787 Dreamliner. Nie jest tak szybki jak Concorde, ale jest znacznie ekonomiczniejszy, a jego kokpit wygląda tak:
Natomiast jedną z najbardziej niesamowitych rzeczy jest to, że podczas lotu Concorde rozszerzał się tak bardzo, że
A co do usytuowania przycisku Emergency, zauwaz ze trzeba go jeszcze uzbroic (Arm).