Liczba galaktyk, układów słonecznych a nawet liczba ludzi to tylko ciekawostka. Liczy się kim jesteś w miejscu w którym żyjesz. Wójt we wiosce jest panem i władcą... no może nie do końca, ale tak często mu się wydaje, bo czuje estymę jaką darzą go wieśniacy. Podobnie jest z programistą w Wawie dostającym do łapy 10kzł każdego miesiąca.. itd... etc... Wielkość wszechświata nie ma znaczenia, jeśli stanowisz szczyty w swoim otoczeniu.
No, zgadza sie, taka infografika moze kogos do grobu wpedzic jesli ktos uwaza, ze nie jest jedyna istota we wszechswiecie (a tak raczej jest, nie liczac mieszkancow Ziemi) bo to oznacza, ze im wiecej istniejacych osob tym mniejsza twoja wartosc.
@GrzeWho: To istoty mają jakąś łączną/rozłączną wartość?
Z resztą jak można różnicować istotność, skoro tutaj jej wcale nie ma. Gromada galaktyk i spleśniały okruszek chleba leżący za drzwiami, zupełnie na równi nie mają znaczenia, bo nie ma punktu odniesienia.
ortaldo nie wiem skad innowacje ze wszechswiat istnial zawsze bo jezeli teraz mowisz ze istnial zawsze to musialaby byc teoria wielkiego skurczu prawdziwa (teraz atm wszechswiat sie rozszerza :P) - zasada dzialania podobna do nadmuchiwania i spuszczania balona w nieskonczonosc - takiego rodzaju myslenie mozna porownac to czy mozg steruja nami dajac iluzje tego ze my sterujemy nim czy tez my sterujemy mozgiem ;p
Komentarze (98)
najlepsze
Z resztą jak można różnicować istotność, skoro tutaj jej wcale nie ma. Gromada galaktyk i spleśniały okruszek chleba leżący za drzwiami, zupełnie na równi nie mają znaczenia, bo nie ma punktu odniesienia.
Troszkę bardziej klimatycznie :)
Komentarz usunięty przez autora
Mam w dupie to, czy coś znaczę we wszechświecie. Ważne, że mam kogoś, kto dla mnie coś znaczy :D