O karaluchach
"...przestraszony nieco, miast azotoksem to wszystko posypać, słodkie jakieś kąski podsuwa przez wynajętych ludzi, bo sam obrzydzenia przemóc nie może. Coś tam obiecuje, macha ręką, raz się nawet uśmiechnął mimo, że karaluchom wcale nie do śmiechu..."
- #
- #
- #
- #
- 0




