Nie rozumiem jednego: wypadła osoba z samochodu, wszyscy się zatrzymują, ale do końca filmu przez długie 15 sekund nikt nie wysiada i nie podchodzi. Na co oni czekają?
Ludziom naprawdę wydaje się, że jak tylko wejdą do plastikowo stalowej puszeczki, to są nieśmiertelni w żelbetonowym sarkofagu chroniącym ich przez czynnikami zewnętrznymi. Widać to nagminnie po tym jak kierowcy jeżdżą, to poczucie bezpieczeństwa w samochodzie jest cholernie złudne.
Zwróciliście uwagę, że koleś, który filmuje całe zajście najpierw jedzie 48km/h tak, jakby specjalnie trollował smarta, a gdy ten go wyprzedza to koleś przyspiesza z 48 do 90km/h? Pewnie podkur... smarta i dlatego tamten poszedł jak strzała na 130% mocy rozpędzając się do 90km/h.
Komentarze (183)
najlepsze