Namibia - niesamowita i przepiękna
Namibia to kraj dwa i pół razy większy od Polski, zamieszkały przez jedynie 2 miliony ludzi. To czerwone wydmy, bezkresne drogi, dzikie zwierzęta, gorące słońce i niebieskie niebo - idealne miejsce dla tych, którzy marzą o otwartych przestrzeniach, noclegach w buszu pod gwiazdami i typowych dla Afryki widokach.
Namibia niestety nie jest tanim krajem, baza turystyczna jest dość wąska – do dyspozycji albo luksusowe lodge albo kampingi dla wytrawnych outdoorowców, bardzo niewiele pomiędzy tymi skrajnymi opcjami. Można zwiedzać tylko i wyłącznie samochodem, najlepiej terenówką.
W pełni wyposażoną terenówkę można wynająć – stawki zaczynają się w okolicach 250 zł/ dzień. My podróżowaliśmy własnym samochodem.
Przed wyjazdem należy postarać się o wizę (nie można jej dostać na granicy). Wiza to koszt ok 400 zł + opłaty kurierskie/ agencyjne (w Polsce nie ma konsulatu Namibii).
Co warto zobaczyć?
- Fish River Canyon (nocleg w Ais-Ais albo Hobas)
- Sossusvlei i Deadvlei (nocleg w Sesriem)
- Kalahari
- Swakopmund/Walwis Bay
- Wybrzeże Szkieletowe
- Wioska plemiona Himba
- Park Etosha
- Caprivi (do którego nie dotarliśmy)
Warto wydać pięniądze na lot awionetką (wydatek ok 2-3 tys. na 4-5 pasażerów, cena zależy od długości lotu – niestety, my się nie zdecydowaliśmy, czego żałujemy) oraz zdecydowanie wycieczkę kładami po wydmach.
** Podsumowując**
- przejechaliśmy 6040 km w 11 dni (ostatnią część trasy zrobiliśmy w jeden dzień zamiast dwóch, bo planowaliśmy 12 dni...)
- ok. 3500 tys km (od Uppington do Kamanjab) było bo żwirowych drogach – generalnie są dobrze utrzymane, da się pojechać po nich ok 100 km/h
- zmiana opony – 3x. Mieliśmy 2 zapasowe + koło, jedna została kompletnie zniszczona, dwie zostały naprawione. Absolutna konieczność! Nie wybierać się w drogę bez zapasowych opon
- 20 l benzyny w pojemniku na zewnątrz samochodu – nam się nie do końca przydała, ale lepiej mieć ze sobą. Przy 2.5 milionach ludzi na terenie kraju który prawie 2,5-krotnie przewyższa obszar Polski, na samochód przejeżdżający ta sama trasa można czekać godzinami, a przy niektórych trasach nawet i dniami…
- bilans wydatków (koszty całkowite) – ok 3.5 tys zł na osobę (bez wycieczki awionetką ;-()
- noclegi – kempingi ok 130-150 NS/os/dobę (50-60 zł) domki/ namioty safari – od 250 NS (100 zl) wzwyż (zależnie od standardu)
- benzyna – ceny nieco niższe niż w RPA, 11.5-12 NS/litr (~4.2 zl/ l)
- jedzenie – nieco drożnej niż w Polsce.
Warto pamiętać, że Namibię odwiedzimy prawdopodobnie raz w życiu, a więc należy odpowiednio zaplanować budżet, aby nie stresować się wydatkami!
Zapraszam do galerii zdjęć:
Sossusvlei
Deadvlei
Wioska Himba