Dość dobrze było udowodnione to że taka "depresja" sezonowa jest odpowiednikiem snu zimowego u zwierząt, niechęć do wszystkiego i długie spanie zwiększała prawdopodobieństwo przeżycia.
Dobra rada to wiedzieć z jakiego powodu mamy depresje. Np nie mamy siły otworzyć słoika z ogórkami i nie czujemy się jak facet tylko jak ciota. Wtedy trzeba ćwiczyć codziennie. Najpierw 10 pompek ale po kilku miesiącach już 20 i humor się poprawia.
Dobrym lekiem na depresję są ćwiczenia fizyczne i praca :) Co prawda depresji nie miałem, ale w moim otoczeniu przebywa kilka osób które tego doświadczyły. Najlepszym lekarstwem nie były prochy a właśnie fizyczna aktywność i uśmiech przyjaciół i rodziny.
@Frugos: ano tak, tylko ze problemem niestety jest to, nawet majac swiadomosc, ze tych pare przysiadow czy pompek poprawi ci samopoczucie to i tak tego nie robisz bo na pewno robisz je zle, albo za malo, albo w sumie to po co, albo... kolo sie zamyka.
@dropsky: Na jakiej podstawie uznałaś, że najpoważniejszą? A co z cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, alkoholizmem, narkomanią, anoreksją, bulimią, nerwicą, otyłością, czy AIDS, itp? Z tego co wiem depresja owszem pojawia się na liście chorób cywilizacyjnych, ale wymieniana jest dopiero na którymś miejscu i raczej nie spotkałam się jeszcze z tym, by ktoś uznał ją za najpoważniejszą chorobę - zwłaszcza, że jest wyleczalna, a na liście chorób cywilizacyjnych pojawiają się choroby,
@Elfik32: Wydaje mi się że @dropsky ma rację, jeśli jesteś w depresji, i już wszystko Ci jedno co z Tobą będzie, to bez względu czy masz "cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym, chorobą wieńcową, alkoholizmem, narkomanią, anoreksją, bulimią, nerwicą, otyłością, czy AIDS" to nie widzisz już sensu w życiu, i bez względu czy będzie to choroba uleczalna z którą tylko bez depresji będziesz w stanie walczyć czy nieuleczalna, nie staniesz się już szczęśliwą osobą.
Komentarze (169)
najlepsze
Czasami się zastanawiam czy to może przypadkiem autosugestia, ale zaraz dochodze do wniosku że nie i chciałbym tylko żeby tak było ;o
@tajek: depresja sezonowa to
1. brak światła
2. zimno
3. zmiany w diecie
4. urojenia i hipochondria a nie choroba
Tyle w tym temacie.
Dość dobrze było udowodnione to że taka "depresja" sezonowa jest odpowiednikiem snu zimowego u zwierząt, niechęć do wszystkiego i długie spanie zwiększała prawdopodobieństwo przeżycia.
Jeden problem, choremu najpierw musi się zachcieć zrobić te parę ćwiczeń ;>