Premierowicz Michał Tusk

Wiedział, że Marcin P., prezes AG, jest osobą karaną, dlatego zaznaczył, iż umowa o współpracy musi być podpisana przez przedstawiciela OLT, a nie AG. Na dodatek już w czerwcu syn premiera pytał, co stanie się z OLT, jeżeli AG upadnie. Było to w czasie, kiedy wobec spółek Marcina P. działania prowad
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 8






Komentarze (8)
najlepsze
A całą sprawa z synem premiera jest taka rozdmuchana że nie będę tego komentował
@onitor: jak była "afera" z Dubienieckim to media jechały jeszcze mocniej [lotna ekipa codziennie pod domem,nagrywane rozmowy tel, etc] Młody Tusk publicznie przyznał że jest debilem
Nie od dziś wiadomo, że na wykopie praktycznie nie ma liberałów gospodarczych, roi się za to od gimnazjalnych liberałów którzy są równie tępi co socjaliści. Jeśli Amber Gold działał nielegalnie to prokuratura się nimi zajmie, a jeśli legalnie to "poszkodowani" są sami sobie winni, a państwu nic do tego.
Gdyby nawet premier miał czarno na białym napisany raport od
Niezależna jest zależna od PISu ...
Lizusowskie media i PiSowskie tezy, majace oczernic dobre imie Michala oraz jego ojca Tuska, Mojego Premiera i Szefa Rzadu. Brzydze sie wami! Jak mozna tak jątrzyć?!