Wpis z mikrobloga

@IWezTuCosWymysl:
Miałam kiedyś spotkanie z prezesem jednej z firm ale musiał gdzieś wyjechać i powiedziano mi że do sali konferencyjnej przyjdzie dyrektor handlowy. Wchodzi facet i podaje mi rękę i mówi "siemaszko" to ja (przysięgam nie wiem do dzisiaj dlaczego myślałam że się wita) mówię mu "siema". On tak poważnie na mnie patrzy i dodaje Robert Siemaszko. Ja trzymam tą jego dłoń i odpowiadam: Roksana Siema.