Wpis z mikrobloga

@Duszeczek liczba to kwestia genetyki, a widoczność genetyki i hormonów. Każda kobieta (facet też) będzie miała chociaż kilka. Hormonalnie jest też regulowana ich aktywność: kiedy kobieta jest w ciąży, a już zwłaszcza w czasie laktacji wydzielają więcej sebum o trochę innym składzie, a w nim zawarte są kwasy tłuszczowe o działaniu przeciwdrobnoustrojowym, np. charakterystyczny dla ludzkiego sebum kwas sapienowy. Karmiąca kobieta z dziesięcioma gm może więc mieć "czystsze" brodawki niż niekarmiąca
  • Odpowiedz
@Duszeczek znów genetyka i hormony, zwykle im ciemniejsza karnacja tym ciemniejsze sutki, estrogeny też mają na to wpływ – w ciąży ciemnieją, uważa się że ten zwiększony kontrast między kolorem skóry i brodawki pomaga dziecku namierzyć żarcie. Rozmiar to kwestia genetyki, przebytej ciąży i masy ciała.
  • Odpowiedz
@drobne_na_taryfe: No tak samo jak te kropeczki, że niby lepszy chwyt, jak dla mnie to i bez nich da się złapać, nic nie szkodzi na przeszkodzie. Liczyłem, że coś znowu napiszesz ciekawego ( ͡° ʖ̯ ͡°) no dobra, juz ci spokoj daje
  • Odpowiedz
@Duszeczek no pewnie, że się da, nawet wklęsłe suty nadają się do karmienia przy odrobinie pracy, ale istnieje kilka badań wiążących szybsze przybieranie dzieci na masie, szybszą stabilizację laktacji i wyższy success rate karmienia piersią z większą liczbą gruczołów, więc coś może być na rzeczy ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz