Wpis z mikrobloga

@Dolan: jak wchodze na jakąs niepewną stronke (gdzie potrzebna jest java) to tylko i wyłącznie przez Sandboxie. Syfu brak od czterech lat. Raz wpadł wirus policyjny Weelsof ale po restarcie kompa zero sladu. Sandboxie rules.

@Mehgods: przeksanuj Malwarbytes anti malware, Hitman PRo a nastepnie zrób Logi OTL, i daj logi komus do analizy
#!$%@? mac, też kliknąłem. Ale miałem srake, jak zobaczyłem, że conhost jest w procesach, ale to proces windowsa 7, wlacza sie np. razem z cgminerem, warto sprawdzic wlasciwosci, np kiedy byl modyfikowany, czy jest podpis windows itp. Skanowalem malwarebytes, dr.web i avirą. Wallet zsynchronizowany, wszystko na miejscu.

Zaszyfrowałem wallet, zrobiłem backup, przenioslem backupy i wallet.dat na partycje truecrypta i ja odlaczylem. Co zrobić aby sie upewnić, że nic już nie grozi?

edit:
@Mehgods: Odlaczaj kompa on netu. I to szybko, zlapalem podobnego trojana pare miechow temu i stracilem wszystko z portfeli i gield (Durny mialem hasla w chromie zapisane), ponad 20 BTC lacznie... Zmien hasla na mailach, ktore masz podpiete do gield.
Jeżeli dajmy na to trojan już przesłał wallet.dat to tego gościa, ale on jeszcze nie zdążył nic zrobić z tym. Co można zrobić wtedy, żeby nikt nie ukradł monet?
@roykovsky: Najlepiej chyba bedzie trzymać wallety na szyfrowanym penie. Ale nie ogarniam jak one wtedy niby mają działać, jak w ogóle zmienić ścieżkę do wallet.dat i reszty plików.

Co do linuxa to fajna sprawa, ale w tej chwili nawet nie potrafiłbym zainstalować na nim głupiego urządzenia. Zresztą na windowsie żadnego trojana, ani nic poważnego nigdy nie złapałem, tylko teraz ta głupota, na szczęście chyba też nic się nie zasyfiło.

@Mehgods Jeszcze