Wpis z mikrobloga

Ostatnie 2 tygodni mojego życia powinien stanowić bazę do ekranizacji jak działają prawa Muprhy’ego w praktyce, byłby murowany hit kinowy… W dniu, w którym powinienem rozpoczynać swój świetnie zaplanowany i zorganizowany urlop, w lokalizacje prawie 1500 km od domu, owszem jestem w obcym kraju, ale w nieplanowanej podróży służbowej i bynajmniej nie w miejscu gdzie dominują plaże, woda i drinki z palemką. Może i miejsce mojego nieplanowanego pobytu nie jest destynacją marzeń, ale za to mam pełne ręce nieprzewidzianej roboty, a do tego przez presję czasu i własna nieuwagę w jednej chwili straciłem prawie 200€ #storyofmylife #smutnazaba #smutnypan .

Dobra, dość tego narzekania, w końcu mogło być gorzej. Na wstępie zacznę od uzasadnionych przeprosin w stronę organizatorów kolejnej edycji #mirkowyzwanie za niedopełnienie warunków gry i nieterminowe opisanie zadania. Nie godzi się, żeby prawilne Mirabelki i Mirki poświęcały swój czas i energię na organizację świetnej zabawy, a jakiś randomowy Anon z internetów (w domyśle ja) nie przestrzegał przyjętych zasad. Kajam się i mimo wszystko proszę o wyrozumiałość.
@FHA96 , @faramka, @brand_new_brain i wszyscy mniej lub bardziej znani z imienia i nazwiska, których tutaj nieświadomie pominąłem, a którzy przyczynili się do organizacji i prowadzenia akcji #mirkowyzwanie : wybaczcie Mirki i Mirabelki, miejcie litość dla mnie niegodziwego! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A żeby nie było, że nie wziąłem sobie do serca realizacji zadań tj.
Przesyłamy wylosowany zestaw zadań:
1. Zorganizuj zawody w puszczaniu kaczek na wodzie. Może uda Ci się pobić rekord z dzieciństwa?
2. Przygotuj zielnik z polnych kwiatów. Nazwij i opisz zebrane gatunki roślin (min. 5).
3. Przejedź na rowerze tyle kilometrów, ile masz lat.

No więc stało się, wybrałem zadanie numer 3 i planowałem je wykonać… więcej razy . Niestety problemy zdrowotne wymusiły ponad tygodniową przerwę, ale tak to już życiu bywa . Tak trzy owak: zadanie udało sie wykonać trzy razy, co w obecnej sytuacji i tak uznaję za mały sukces! Z przyjemnością wróciłem do jazdy na rower, którą zaniedbałem przez ostatnie lata (głównie przez brak czasu, a może bardziej chęci) i to za dziękuję organizatorom.
Na screenach z telefonu nie ma karteczki z nickiem, bo trochę ciężko byłoby ją dodać ( ͡° ͜ʖ ͡°), ale ewentualnych niedowiarków zapraszam do mnie to z przyjemnością udowodnię, że zadanie sumiennie zrealizowałem z uśmiechem na ustach. Może kiedyś wybierzmy się razem na rower? ( ͡ ͜ʖ ͡)
źródło: comment_1660327667cI0OwZNNrDaVqujSGyWVVG.jpg
  • 4
@mirkowyzwania: Ech, Panie... miałem nie wspomiać, ale co za różnica, jak i tak już po mnie śmieciarka powoli jedzie... Level 38 here
( ͡° ͜ʖ ͡°).
A że na 2 wycieczkach wyszło trochę więcej? Może po prostu czuje sie jeszcze bardziej staro? ( ͡ ͜ʖ ͡)