@SynGilgamesza: życie byłoby fajne, gdyby nie to, że są choroby, cierpienie, wykorzystywanie, wojny, głód, no i w końcu zdechnąć też trzeba... Minusy zdecydowanie przeważają nad plusami. Jasne, fajnie by było mieć dzieciaka, któremu można by było przekazywać wiedzę i patrzeć jak się rozwija i w ogóle super, ale nawet mając najwspanialsze życie na świecie nie ucieknie się od cierpienia, a to wystarczający powód, by nie robić dzieci. Antynataliści to wbrew
@BennyLava: Ja to wiem, niw musisz mnie o tym uświadamiać. Mimo to, moim zdaniem dla większości osób mających dzieci to jest zaleta, bo "mam mi podcierać tyłek. Jak był mały to ja to robiłem/am. Ma obowiązek!"... I śmiem twierdzić, iż rzadko kiedy myślą nad konsekwencjami swoich czynów, a potem płacz, bo coś tam, bo coś tam.
@SynGilgamesza: dzis wlasnie mielismy z niebieskim rozkmine czy nie posiadając dzieci czego nie tracimy- bo za pare lat jak sie nam odwidzi to będzie za późno (dla mnie na pewno:p). Koniec koncow stwierdziliśmy, ze jestesmy samolubnymi obrzydliwcami wiec nie bylibyśmy dobrymi starymi.
Jakie jest "prawdziwe" poczucie sensu i celu egzystencji?
@sylwke3100: Z-----------e w fabryce smrodu na swojego pana a jeśli jesteś krową to budowanie masy mięśniowej żeby lepiej smakować
Szkoda, że nie poszły tagi #dzieci #rodzice i inne.
Jakie jest "prawdziwe" poczucie sensu i celu egzystencji?
Mimo to, moim zdaniem dla większości osób mających dzieci to jest zaleta, bo "mam mi podcierać tyłek. Jak był mały to ja to robiłem/am. Ma obowiązek!"... I śmiem twierdzić, iż rzadko kiedy myślą nad konsekwencjami swoich czynów, a potem płacz, bo coś tam, bo coś tam.
Podobnie płytkie myślenie jak "zrobię sobie małą kopię
@suqmadiq2ama: Przecież krowa nie wyznacza celu, krowa jest takim samym narzędziem jak dziecko do spełniania celów wyznaczonych przez innych ludzi