Wpis z mikrobloga

@paczelok: tak, moja ciotka zawsze kupowała i nam przywoziła na wieś, żebyśmy mieli czym palić w piecu, ale ja je zabierałam i potem czytałam z zapałem. Szczególnie lubiłam działy o zwierzętach Sumińskiej, tajemnice Watykanu i świętych i sylwetki postaci związanych z literaturą albo magią, bo wszystko było napisane wspaniałym stylem. O, i jeszcze felietony z poradami chyba. Pamiętam, że raz było o tym jak rozmrozić indyka w pół godziny wstawiając go