Wpis z mikrobloga

@Donica: nie było oburzenia. bardzie zastanawiano się w jaki sposób chcą ich lokować. jeśli będą to podesłani "tajniacy" to nie będą mieli pojęcia o biznesie w którym mają się poruszać. obstawiali że bardziej będą wybierać ze stosów CV kandydatów na nadane stanowisko.
nasi "osieroceni" pracownicy służb specjalnych też jest oczywiście wiele obsadzonych w wielu spółkach strategicznego znaczenia. budzi jednak wątpliwości na czyje zlecenie pracują
  • Odpowiedz