Nienawidzę takich niezręcznych sytuacji, jak dzisiejsza. Wychodzę rano ze sklepu i tu jak w mordę strzelił znajoma twarz. Dresik z browarkiem:

- Sieeeeema, hajen, #!$%@?, co ty tu robisz?

- Eee, właśnie do pracy idę.


- Co u ciebie słychać, dawno się nie widzieliśmy.

- A widzisz, mieszkam sobie tutaj, pracuje, żona z dzieckiem w domu...

- Ty, #!$%@?, musimy się na jakiś browar ustawić, pogadać, dopiero przyjechałem do stolicy, zakręcić się
#pytaniezdupy #ludzie #licbaza #znajomipolatach

Czy też zauwazyliście, że wiele z waszych znajomych, szczególnie chłopaków, w liceum byli szczupli, czasem wręcz szczypiory, a 7-8 lat później są nieco grubi? Mam nawet taki ekstremalny przypadek, gdzie chłopak w gimnazjum jeździł na zawody ogólnopolskie i nie raz zdobywał złoto w pływaniu, ogółem niezłe ciacho był, a teraz twarz jak balonik. Ciekawe dlaczego tak się dzieje. Dziewczyny mogę jeszcze zrozumieć, jakieś hormony, ciąże itd. Ale faceci?