kilka dni temu odpisywałem psorce że przez pomyłkę odstała zaproszenie, które była dla komitetu honorowego pewnej konferencji ale ona w nim nie zasiada (choć była zaproszona ale nie odpisała, nie potwierdziła o czym też wspomniałem) no i błąd, ktoś skorzystał ze złej listy no i pyk. Odpisałem bez lizania dupska, raczej urzędniczy styl, z wyraźnymi przeprosinami. Oto co odpisała do dziekana:

Poniżej przesyłam list od studenta, który mnie bardzo uraził. Mogę to
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach